Szukaj:Słowo(a): zarobków w Holandii


chodzilo mi raczej o to ze Polacy sa nieuprzejmi sami dla siebie, i to
jest najbardziej smutne...



Może spotykasz takich ludzi po prostu... zresztą nie wiem - nieważne.

acha! i jeszcze chcialem dodatkowo zapytac o zarobki znawcow tematu:
teraz bede zarabial 6,30 netto/h - nie jest to duzo, ale za to posrednik
zalatwia kompletnie wszystko za mnie.



Jak na mój gust to nie za dużo... w kontekście Twojego zawodu szczególnie.
Holandia jest jednak drogim krajem a wychodzi mi że to jest 1000E netto na
miesiąc - niewiele ponad pensję minimalną... (o ile wiem to minimalna jest
1000 brutto).

Ile za godzine mozna netto zarobic samemu sobie tam szukajac pracy
"dorywczej" - budowy, remonty mieszkan, jakies inne prace nie wymagajace
kwalifikacji?



Tego nie wiem

I jeszcze pytanie: ile mozna zarobic netto w zawodzie informatyka?
Mam niestety tylko wksztalcenie policealne (dyplom technik-informatyk)
ale mam 8 lat doswiadczenia jako webmaster php+sql oraz jako operator
DTP na Macintoshu (z obydwu dziedzin dosyc pokazne portfolio) - czy moge
miec problemy ze znalezieniem pracy? Ile mniej wiecej mozna zarobic?



Stare przysłowie pszczół mówi:
Gugle Twoim Przyjacielem Jest!
A tak na serio wystarczy poszukać na serwisach pośrednictwa pracy -
podawałem już ostatnio adresy. Po przemnożeniu stawki, którą podałeś
wychodzi 12,6KE na rok netto czyli pewnie około 16KE brutto. Ja raczej nie
widziałem stawek poniżej 25KE dla informatyków.

OK, teraz rozumiem wielce ambitne zamiary hackera.



Niestety pudlo :(

EDI nie ma wiele wspolnego z XMLem...



Andree, a co Ty masz wspolnego z ta grupa? Bo o XML-u w praktyce to malo wiesz...

Ok, o jakie firmy chodzi i niby jaki mialyby miec pozytek w takim odwrotnym
przeksztalcaniu?



Ciekawosc, to "1-st" stopien "to hell" ;)

Zakladajac, ze przeksztalcenie jest 1-1 milczaco zakladamy, ze nie traci sie
zadnych informacji.



"True. That's the concept!"

PS.: A tak BTW, to chyba lepiej zejsc na ziemie, nie? :-))



Faktycznie, ten nasz biurowiec troche wysoki ;)

Chyba szukasz goraczkowo jakiejs blyskotliwej metody zarobku.



Mowiac szczerze: chce sie podlizac szefowi ;)

Moze lepiej nauczyc sie otwierac auta. To chyba mniej skomplikowane.



W Holandii nie trzeba sie tego uczyc - tutaj nie zamykaja aut ;)

Pozdrawiam i czekam na ewentualne rozwiazanie problemu...

PS. Czy tylko Andree jest "active"

Zalezy jak na to patrzec. W stosunku do zarobkow przecietnego Niemca czy
biednego Polaka. Zawsze mozesz jechac osobowymi w weekend z SWT ;-) Faktem
jednak jest, ze u nich nie ma spoznien typu: 60min i wiecej.



Niestety są! Zdarza się, że pociągi z głębi Niemiec lub nawet Europy (np. IR z
Holandii) dojeżdżają do Berlina z ponad 60 minutowym opóźnieniem. Sam też byłem
swiadkiem, gdy IC(EC) Berner Oberland do Interlakem miał w Karlsruhe 90 minut w
plecy... Może po prostu Ty miałeś to szczęscie, że żadnego dużego opóźnienia w
Niemczech nie zaobserwowałeś.

K. Trammer


| Co _mnie_ potrzebne. To znaczy, ze nei moge miec wiecej? Albo,z e moje
| potrzeby z czasem wzrosną?
| A co to ma do rzeczy? Najpierw z dumą oświadczasz że w dupie masz wyższe
| zarobki,
...grzebiacych sie w truskawkach za 5 funtow za godzine i zyjacych
"dostatnio"...



Co za znawca...
Truskawki to praca sezonowa, dla studentów. I na dwie - trzy godziny
dziennie. Aha, i nie rosną w błocie, tylko na krzaczkach w grządkach
(rajkach) pokrytych folią. I nie płaci się za godzinę, tylko od koszyka.
Tak - zbierałem. W Holandii na wakacjach.

| bo robisz co lubisz, żyjesz w komforcie i masz wszystko co
| potrzebujesz, a na drugi dzień marudzisz jak to musisz ciężko pracować,
| a
| menele dostają miliony. Ośmieszyłeś się a teraz się ciskasz.
A jak si eniby osmieszylem?



Najpierw piszesz że robisz to co lubisz, a na drugi dzień że się tak męczysz
pracując. Mnie to śmieszy.

| prezentujesz typowo polaczkowatą zawiść "wygrał, to na pewno menel. I
| złodziej, bo każdy menel to złodziej".
No to mnie napietnuj za zawisc...



Po co? Twoja zawiść to twój problem.

| Cofalizm jakis prezentujesz?
| Ziew... Dlaczego każdemu debilowi wydaje się że jest oryginalny z takimi
| tekstami?
No wlasnie, dlaczego?



Bo jest debilem?


U nas trzeba ukrywać zarobek w dodatkach. Niemcy po prostu zarabiają o
wiele więcej pieniędzy. Polska aż tyle zarabiać nie ma nigdy.



Polacy nie okradli polowy Europy w latach 1939-1945. Cywilizowani
Niemcy kradli a to konie w Parczewie, a to rowery w Holandii itp. itd.
A teraz wielcy bogacze pouczaja Polakow

aron

| U nas trzeba ukrywać zarobek w dodatkach. Niemcy po prostu zarabiają o
| wiele więcej pieniędzy. Polska aż tyle zarabiać nie ma nigdy.

Polacy nie okradli polowy Europy w latach 1939-1945. Cywilizowani
Niemcy kradli a to konie w Parczewie, a to rowery w Holandii itp. itd.
A teraz wielcy bogacze pouczaja Polakow

aron



To jest pl.misc.kolej, a nie  pl.socjologia.
Trzymajcie klasę grupy.
Tomek

Z tego okresu ( nie chce uzywac slowa kryzysu)
przynajmniej jako spoleczenstwo wyjdziemy z jednym pozytywnym wnioskiem -
do
ktorego juz dawno doszly spoleczenstwa zachodnie(np. Niemcy i Holendrzy)
oszczedzac !,oszczedzac! A my sie z nich smialismy, ze dusigrosze;-((((



ech to już banał odpowiadać w ten sposób ale sprawdź najpierw jaki jest w
Holandii czy u Niemców dochód per capita, siła nabywcza zarobków, bezrobocie
czy też brutalnie zwykłe ceny na tle naszych a potem możemy sobie pogadać o
totalnym oszczędzaniu.....

o ile pamietam jeszcze niedawno bylismy potega w zakupach nowych samochodow
, nadal wydajemy olbrzymie kwoty na wyjazdy turystyczne zagraniczne,
na pewno nieproporcjonalnie wiecej (w stosunki do tego dochodu per capita)
niz ci Niemcy czy Holendrzy-czy to nie bylo i nie jest zycie ponad stan ??
  Maciej Grabowski




| Z tego okresu ( nie chce uzywac slowa kryzysu)
ech to już banał odpowiadać w ten sposób ale sprawdź najpierw jaki jest w
Holandii czy u Niemców dochód per capita, siła nabywcza zarobków,
bezrobocie
czy też brutalnie zwykłe ceny na tle naszych a potem możemy sobie pogadać
o
totalnym oszczędzaniu.....




Z tego co mi się wydaje COMPAQ to jest tylko na obudowie, a reszta to już
zupełnie inna fabryka :) Ale mogę się mylić.



To dotyczy każdej znanej firmy. Chyba się nie spodziewasz, że gdzieś w
Holandii czy w Szwajcarii stoi wielka hala fabryczna, a w niej robotnicy
przy taśmach lutują płytki do monitorów. Taki monitor kosztowałby nie 3000,
tylko 23000. Teraz wszystko zamawia się w Chinach, bo tam są zarobki na
poziomie 40-50$ miesięcznie, a ludzie pracują po 16 godzin.

Paweł


| Z tego co mi się wydaje COMPAQ to jest tylko na obudowie, a reszta to już
| zupełnie inna fabryka :) Ale mogę się mylić.

To dotyczy każdej znanej firmy. Chyba się nie spodziewasz, że gdzieś w
Holandii czy w Szwajcarii stoi wielka hala fabryczna, a w niej robotnicy
przy taśmach lutują płytki do monitorów. Taki monitor kosztowałby nie 3000,
tylko 23000. Teraz wszystko zamawia się w Chinach, bo tam są zarobki na
poziomie 40-50$ miesięcznie, a ludzie pracują po 16 godzin.



?! Tyle to zarabiają na Ukrainie, w Chinach $4-5, o ile kogoś
akurat nie zamknęli do więzienia za posiadanie nadprogramowego dziecka i
nie robi za darmo. ;)

To dotyczy każdej znanej firmy. Chyba się nie spodziewasz, że gdzieś w
Holandii czy w Szwajcarii stoi wielka hala fabryczna, a w niej robotnicy
przy taśmach lutują płytki do monitorów. Taki monitor kosztowałby nie
3000,
tylko 23000. Teraz wszystko zamawia się w Chinach, bo tam są zarobki na
poziomie 40-50$ miesięcznie, a ludzie pracują po 16 godzin.



Nie spodziewam się, tylko bardziej skłaniam się do tego iż taki monitor to
nic innego jak fabryczny Philips, LG ... firmowany logo COMPAQ.
Ciekawe  http://www.allegro.pl/show_item.php?item=8387201 19" nówka  700 zł
?!? (od razu mówię nie mam nic wspólnego z tym człowiekiem)




| nieoficjalnie o iphonie, wysokie ceny
| http://iphonelog.pl/2008/08/07/drogo-drozej-polska/

niedawno czytałem analizę, z ktorej wynika, że ceny w polsce są takie,
jakie są, bo je akceptujemy. z radością kupujemy kolejne nowości z
kilkuset procentowym przebiciem względem cen na tak zwanym zachodzie.
biorąc pod uwagę znacznie mniejsze zarobki w polsce płacimy jeszcze więcej.

g



tak dla przykladu, mieszkam w holandi, abo 24 E, 150 min gratis, umowa
na dwa lata, net bez oraniczen (dosc wolny) i htc p3650 za darmo, polska
jest pod tym wzgledem bardzo droga
pozdrawiam

Skąd ludzie z tych miejscowości maja aż tyle sprzętu - ludzie z samych
tych
2 miejscowości wystawiają chyba połowe uzywanego



to jest łatwy dla nich zarobek - kupują (za grosze ) w Holandii poleasingowy
sprzęt (np laptopy, monitory) a tu sprzedają za odpowiednim zyskiem.Akurat
mieszkam w Ostrowie Wlkp i ten temat jest mi znany b. dobrze. Wielu mioch
znajomych tak utrzymuje swoje rodziny:-)

Pozdrawiam Karol

www.iso.cad.pl

Pewna osoba, czyli *Karol*
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

to jest łatwy dla nich zarobek - kupują (za grosze ) w Holandii
poleasingowy sprzęt (np laptopy, monitory) a tu sprzedają za
odpowiednim zyskiem.Akurat mieszkam w Ostrowie Wlkp i ten temat jest
mi znany b. dobrze. Wielu mioch znajomych tak utrzymuje swoje
rodziny:-)



:-D


Szkolenia w Holandii a dla najlepszych meetingi na Tajwanie !!!
Zgloszenia do 5.11.2004 :

Ajax Group,NL
---------
Dzis polecam:
www.forex.ebooki.pl



a mnie zawsze zastanawia .. dlaczego tak doskonały byznes generujący
krociowe zyski nie umozliwia sfinansowania budowy serwisu www z minimum
estetyki, serwisu który uwiarygodnił by podawane na nim informacje....

Bo wszak obskurna szarawa stronka jakos niejak nie potwierdza mozliwości
jakiego kolwiek zarobku w oferowanym systemie....

Holenderka polskiego pochodzenia szuka dziewczyny ktora chce razem ze mna
pracowac na ogloszenie w zaufanych warunkach w holandii,mozliwe wysokie
zarobki 2000 zloty w tygodniu,zaden bar,w domowych warunkach:jestes
zainteresowana to zadzwon pod numer 0031774673194 albo wyslij e-mail
Czesc!
A moze moglabys podac wiecej szczegolow dotyczacych tej pracy, tzn. ktora czesc
wakacji wchodzi w gre, jaki to rodzaj pracy, gdzie dokladnie w Holandii, no i
ogolnie mozliwie najwiecej szczegolow.
Pozdrawiam,
Bozena

Holenderka polskiego pochodzenia szuka dziewczyny ktora chce razem ze mna
pracowac na ogloszenie w zaufanych warunkach w holandii,mozliwe wysokie
zarobki 2000 zloty w tygodniu,zaden bar,w domowych warunkach:jestes
zainteresowana to zadzwon pod numer 0031774673194 albo wyslij e-mail



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

W Gazecie już zdjęli ten post ... .

A tak przy okazji to ciekawe ile trzeba się "napracować" żeby zarobić te
2,000 tygodniowo.

Holenderka polskiego pochodzenia szuka dziewczyny ktora chce razem ze mna
pracowac na ogloszenie w zaufanych warunkach w holandii,mozliwe wysokie
zarobki 2000 zloty w tygodniu,jestes zainteresowana wyslij e-mail



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


ci. ;)

No cóż... nie zaskoczyłeś mnie... Nagadałeś się sporo ale
nic konstruktywnego ani konkretnego z siebie nie wydusiłeś poza
stwierdzeniami błazna typu: płaci podatki za głupotę rządzących.

Jaka jest Twoja kontrpropozycja ? Nie placic podatkow
i utrzymywac sie z ropy naftowej, jak Emiraty Arabskie ?
Niestety, nie mamy tyle ropy co oni... Inne pomysly ?



W Holandi dosc czesto prywatnych ludzi zwalniano z podatkow bo placily
firmy i supermarkety. A za polowe zarobkow zabieranych ludziom to mozna
zrobic anarcho-kolekwityzm czy jakis inny bardziej ekonomiczny system
wydawania.
Pozdrawiam


| nic konstruktywnego ani konkretnego z siebie nie wydusiłeś poza
| stwierdzeniami błazna typu: płaci podatki za głupotę rządzących.

| Jaka jest Twoja kontrpropozycja ? Nie placic podatkow
| i utrzymywac sie z ropy naftowej, jak Emiraty Arabskie ?
| Niestety, nie mamy tyle ropy co oni... Inne pomysly ?

W Holandi dosc czesto prywatnych ludzi zwalniano z podatkow bo placily
firmy i supermarkety. A za polowe zarobkow zabieranych ludziom to mozna
zrobic anarcho-kolekwityzm czy jakis inny bardziej ekonomiczny system
wydawania.



Oj, zdziwiłbyś się... Kosztuje to znacznie drożej...
I koszta na głowę są tym wyższe im mniej członków grupy.
Porównaj enklawy wyznaniowe w USA.


Pytanie - czy ceny by nie zostały podniesione, nawet jakby nie przeszli
na euro?



Ja akurat tez mam osobiste doswiadczenia z Holandia i ceny poszly tam w
gore strasznie. Da sie to odczuc zwlaszcza w przypadku uslug (fryzjer,
taksi), poniewaz tam czesto przeczlinik wyszedl 1:1. A zarobki
podzielily sie przez 2. IMO nic nie wskazuje aby u nas milo byc inaczej.
  Kazdy kto bedzie mogl, bedzie staral sie "niezauwazalnie" podniesc
cene, a bedzie to najlepszy i w zasadzie jedyny ku temu moment.

Mimo wszystko ja nadal popieram Euro.

Ja akurat tez mam osobiste doswiadczenia z Holandia i ceny poszly tam w
gore strasznie. Da sie to odczuc zwlaszcza w przypadku uslug (fryzjer,
taksi), poniewaz tam czesto przeczlinik wyszedl 1:1. A zarobki podzielily
sie przez 2. IMO nic nie wskazuje aby u nas milo byc inaczej. Kazdy kto
bedzie mogl, bedzie staral sie "niezauwazalnie" podniesc cene, a bedzie to
najlepszy i w zasadzie jedyny ku temu moment.



To nie bylo tam przelicznika 1:2,20371 ??? Jak to mozliwe, ze fryzjer czy
taksowkarz nie dzielili do 5 miejsca po przecinku ??? A ustawa - to sie nie
miesci w glowie (niektorych grupowiczowych ekszpertow zza monitora)...

Wlasnie do tego zmierzalem od samego poczatku... No ale jak juz gdzies
padlo - kto troche sie rusza po swiecie ten wie, jak ta wymiana przebiegla.
Zgadzam sie, ze u nas bedzie podobnie. Pytanie tylko kiedy zyski ze strefy
euro dla przecietnego zjadacza chleba pokryja jego straty.


[...]

| Pytanie - czy ceny by nie zostały podniesione, nawet jakby nie przeszli
| na euro?

Ja akurat tez mam osobiste doswiadczenia z Holandia i ceny poszly tam w
gore strasznie. Da sie to odczuc zwlaszcza w przypadku uslug (fryzjer,
taksi), poniewaz tam czesto przeczlinik wyszedl 1:1. A zarobki
podzielily sie przez 2. IMO nic nie wskazuje aby u nas milo byc inaczej.
  Kazdy kto bedzie mogl, bedzie staral sie "niezauwazalnie" podniesc
cene, a bedzie to najlepszy i w zasadzie jedyny ku temu moment.



Pytanie czy mieli uregulowane to ustawowo, czy jednak po prostu jako że
byli jednym z pierwszych, to pewnych błędów nie uniknęli. Był tam
obowiązek podawania obu cen jednocześnie?


usa, australia i holandia sa najbardziej zaawansowane jesli chodzi o
implementacje standartow GIS oraz SDI,
a co za tym idzie, kraje te przoduja w produkcji oprogramowania jak

ps
osobi ci polecam nl,
wysoki standard,
dobrze placa,
ciekawa praca,
wszsytko czego oczekujesz :)



Nad Holandia bede sie musial powaznie zastanowic. W sumie to nawet chyba
pare osob znajomych tam pojechalo do pracy, z tym, ze nie w gisie. Ale
na zarobki sie skarzyli ;-) Tzn. mowili, ze dobrze, ale w UK lepiej pod
tym wzgledem.

Oi!

Jak na razie mnie sie tak czy owak do Unii przekonac nie udalo i smiesza
mnie
argumenty, ze bez Unii zostaniemy w zascianku.
Ot, szkoda gadac...



No pewnie. W końcu świetnie będzie, kiedy kraje Europy będą miały nadal
średnie zarobki pięć razy wyższe, niż my; cła na granicy Polska-Europa
sięgną np. 90% wartości towaru; nadal będziemy zawracani z lotniska w
Londynie np. dlatego, że odmówimy pokazania biletu powrotnego; będziemy
prowadzić ożywioną wymianę handlową z Białorusią i Ukrainą oraz wstąpimy do
NAFTA, czego nam życzy Liwiusz jakmutam z plakatów w metrze, przeoczywszy
fakt, że NAFTA oznacza North American Free Trade Agreement i dotyczy USA,
Kanady i Meksyku, czyli państw, które z Polską nie graniczą w żadnym zgoła
punkcie.

Osobiście do wstąpienia do Unii przekonuje mnie fakt, że od pierwszego dnia
niektóre kraje zaoferują nam możliwość zatrudnienia na tych samych
warunkach, co pozostałym unionistom. Do tych niektórych krajów należą m. in.
Holandia i Wielka Brytania, a tak się składa, że nie planuję mieszkać w
Polsce do końca życia... Tak więc planuję zagłosować na tak, obie moje
babcie, mamę, ciocię i resztę rodziny zmusić do wybrania się na referendum i
dopilnować, żeby zagłosowali odpowiednio -- a mówi to lewak, przeciwnik
korporacji itp. :)


Gaz nie jest panaceum (nie mam zamiaru obniżać
mocy silnika i pojemności bagażnika).
NIgdzie nie jest powioedziane, że cena gazu nie poszybuje
w górę (np przy pomocy akcyzy)
Co wtedy ?
Zaproponujesz kocioł parowy ?

   BAH

PS.
   zarobki nie mają tu nic do rzeczy.



Tak, najlepszym wyjściem z sytuacji jest usiąść i płakać. A co do
zarobków to wydaje mi się, że jeżeli zarabialibyśmy tyle co
ministrowie to paliwo mogło by kosztować tyle co Holandii czy Norwegii
(czyli jeszcze więcej) A więc jednak zarobki mają tu coś do
powiedzenia. Ja już w czwartek kupuję rower i paliwko może sobie
poszybować i od razu do 20zł/litr. Gorzej będzie w zimie, ale to
jeszcze dużo czasu. ;-)


zarobków to wydaje mi się, że jeżeli zarabialibyśmy tyle co
ministrowie to paliwo mogło by kosztować tyle co Holandii czy Norwegii
(czyli jeszcze więcej) A więc jednak zarobki mają tu coś do
powiedzenia. Ja już w czwartek kupuję rower i paliwko może sobie
poszybować i od razu do 20zł/litr. Gorzej będzie w zimie, ale to
jeszcze dużo czasu. ;-)



Ani nie płaczę, ani nie zarabiam jak minister.
Takie populistyczne hasła sobie daruj

Jak coś drożeje ponad miarę,
 to niezależnie od zarobków.
Dokładanie do tego akcyzy jest s*****
I ten mechanizm krytykuję
bo ma on janosikowe a nie ekonomiczne podłoże,

To ile zarabiasz nie ma nic do rzeczy.
(najwyżej Cię nie stać)
Nie mam też żalu że nie jeżdżę mercedesem.

       BAH

PS.
      do rowerzystów też trzeba się dobrać, to szara strefa podatkowa :-))))

Mnie cholernie dziwi ta niska cena......kurde byłem już nie raz w Niemczech czy Holandii to uwierz mi że Niemiec czy Holender dobrego auta nigdy nie sprzeda za dobrą cenę.....a tym bardziej że tu jest jeszcze "handlarz" wiec jakieś minimum 1500 zł zarobku.I ten przebieg....... wydaje mi się podejrzany.A jeśli nawet przebieg jest realny to z autem na pewno może być coś nie tak....może pompa na wykończeniu albo coś.....
SCALARE PERSONALDIENSTLEISTUNGEN LIMITED Scalare Doradztwo Personalne
Sp. z o.o. Oddział w Polsce to prężnie działająca firma doradztwa personalnego, specjalizująca się w rekrutacji pracowników za granicę.
Nr naszej licencji to 3487.
Jesteśmy polskim oddziałem firmy Scalare Personeelsdiensten z Holandii.

POSZUKUJEMY SPECJALISTÓW SEKTORA IT DO PRACY W SZWECJI
I HOLANDII

OFERUJEMY :
- zarobki proporcjonalne do specjalności/ obsługiwanego programu : 2600 euro – 6000 euro
- bardzo dobre warunki zakwaterowania
- pomoc przy załatwianiu wszelkich spraw urzędowych

OCZEKUJEMY :
- praktyki
- znajomości języka angielskiego

KONTAKT :
SCALARE DORADZTWO PERSONALNE ODDZIAŁ W BYDGOSZCZY
ul. Ks. Kordeckiego 8/2
85-225 Bydgoszcz
telefon : +48 52 322 01 90
kom. : +48 666 270 440
mail : scalarebv@wp.pl
SCALARE DORADZTWO PERSONALNE ODDZIAŁ W TARNOWSKICH
GÓRACH
ul. Piastowska 12/ 7
42-600 Tarnowskie Góry
telefon : +48 32 284 01 31
mail : scalaretg@op.pl
Biura czynne od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 17.00
( polskie i angielskie CV prosimy przesyłać mailowo.
W temacie maila : „Imię i nazwisko, SEKTOR IT”)
Była już rozdająca "za darmo" pieniądze firma Vegas, później Alladyn, teraz objawiła się Integra. Tysiące ludzi w całym kraju otrzymują radosne informacje, że wygrali np. 1,5 tys. zł. Aby je otrzymać trzeba "tylko"... zadzwonić na audiotele po 6 zł 25 gr (plus VAT) za minutę. Rozmowa trwa 19 minut. Zgłoszenie kosztuje więc 144 zł - pisze "Gazeta Krakowska". Nie miejmy przy tym złudzeń - miła panienka, przedstawiająca się jako Monika, bynajmniej nas nie słucha. Nawet odpowiedzi na nasze pytania nie są rejestrowane.

Firma prezentuje się jako amerykańska, wysyła jednak swoje informacje w polskich kopertach z nadrukowanymi adresami w Holandii lub Francji. Zaś siedzibę ma w Warszawie.

Sens obietnicy znajdziemy w regulaminie umieszczonym w internecie. Okazuje się, że rzekoma wygrana, to... "kupon pobytowy za granicę dla dwóch osób, transport nie jest wliczony". Z regulaminu dowiadujemy się też dlaczego wygraliśmy pierwszą nagrodę - "ponieważ jest tylko jeden rodzaj nagrody". I wreszcie - to co najważniejsze: "organizator zastrzega sobie prawo do przedłużania, modyfikowania lub anulowania tej promocji, jeśli wymagają tego okoliczności. Nie może z tego powodu zostać pociągnięty do odpowiedzialności". Ludzie tego jednak już nie doczytują. Możliwość "zarobku" przesłania rozum".

(INTERIA.PL/PAP)
Oferta z?o?ona przez Klausa Borcherta mnie roz?mieszy?a. Odszed?em od sto?u z komentarzem, ?e 100 funt?w miesi?cznie mo?e sobie w d**e wsadzi?.

***

Podobno moimi us?ugami zainteresowane by?y kluby z Australii, aczkolwiek nie zamierzam jeszcze przechodzi? na "emerytur?".

***

Na pocz?tku czerwca 2006 dosta?em ofert? z FC Dortmund. Prowadzi?em tam dru?yn? junior?w, a czasami mia?em zaj?cia z pierwsz? dru?yn?. Uda?o mi si? doprowadzi? m?odych ch?opak?w do mistrzostwa ligi m?odzie?owej.

***

Nied?ugo p??niej moj? osob? zainteresowa?o Kassel. Wszystko praktycznie by?o dogadane, ale wtedy pojawi?a si? oferta z Fortuny Dusseldorf. Oferowa?a prawie o?miokrotnie wy?sze p?ace, wi?c po przestudiowaniu oferty zdecydowa?em si? j? zaakceptowa?. Nast?pnego dnia w obecno?ci mojego agenta, dyrektora sportowego Thomasa Allofsa i prezesa Petera Frymutha z?o?y?em podpis na kontrakcie, kt?ry gwarantowa? mi zarobki na poziomie 975 ? tygodniowo.

Baza danych: Du?a
Ligi: RPA, Indonezja, Singapur, Korea Po?udniowa, Meksyk, USA, Austria, Belgia, Bia?oru?, Bu?garia, Chorwacja, Czechy, Dania, Anglia, Finlandia, Francja, Niemcy, Izrael, W?ochy, Holandia, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, Rosja, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Turcja, Ukraina, Australia, Argentyna, Brazylia, Kolumbia (wszystkie dost?pne ligi z tych kraj?w) //mog?em pomin?? jak?? lig? ze wzgl?du na ich ilo??
Wersja gry; patche itp.: 8.0.1; ogromna baza danych, Vul's Fake Patch v.1.1 (modified by Mooserix)
W sierpniu jadę do Holandii na zarobek to myślę że wyciągnę na drugie E36, tym razem finansowane w całości przeze mnie, a nie pół na pół z ojcem jak te... I będę je stawiał za blokiem, tak, żeby się nie dowiedział że mam, bo od razu by mi zawinął.



żebyś sie nie zdziwił ile mozna zarobić w holandi:) długo będziesz zbierał na to auto:)
VAN Cargo SA
Zarobki Polska:
-5zł/km
-1000zł Podstawy
-100zł za udzielanie sie na forum
Zarobki Europa:
-10zł/km
-1500zł podstawy
-250zł za udzielanie sie na forum
Karty Paliwowe i inne:
-Na początku dostajecie karty paliwowe o wartości 5000zł
-Karty naprawy dostajecie w dzień odebrania zestawu
Obsługiwane kierunki:
-Polska
-Polska-Niemcy-Holandia
-Polska-Belgia
-Holandia-Polska
-Holandia-Belgia-Dania
Bazy firmowe:
-Warszawa
-Amsterdam
www.vancargo.pun.pl
hmm radek w fordzie instalacje zakladal przy 80 tysiacach - sterowana elektronicznie za posrednictwem jakiejs przepustnicy do niej specjalnej czy cus te kierunki mi tlumaczyl - moze to cos na styl blosu sam niewiem

w kazdym razie silnik byl typowy benzyna - bez zadnych ulepszen zwykle auto ktorym dojezdzal do pacjentow
jak kolwiek on itak mowi ze gaz u nas w kraju ma bardzo slaba jakosc - ale itak to nie takie gowno jak ropa ................. jego zona po miesiacu jezdzenia u nas w kraju nissan patrol GR 3.0turbo sie wysral bo taki syf byl na shelu - polski serwis nissana sie wypiol - holandia rozebrala -> paliwo swietna kupa - aktualnie sie sądzą - autko juz smiga

zobaczymy jaki stan tego focusa jak go po niedzieli przeswietli paru rodzinnych mechanikow , potem zobaczymy ile zssa soczku przy mojej nodze

a ze to dziwny kraj i waha droga w porownaniu do zarobkow to mozliwe ze skonczy sie na LPG
Firma Scalare poszukuje mężczyzn z dobrą znajomością języka holenderskiego (stopien komunikatywny)do pracy przy instalacjach przeciw pożarowych
Zarobki 40 godzin w tygodniu 444 euro netto (na rękę)czyli miesiecznie 1776 euro netto
Więcej informacji pod nr tel 0031 615 900 683
nr gg 6650686
Nasz adres emailowy info@scalarebv.nl
Nasza strona www.scalarebv.com w jezyku niemieckim i angielskim
Podaje również inne informacje na temat naszego biura adresy itd...
Firma Scalare poszukuje do pracy w holandii pracownikow produkcji,spawaczy,slusarzy, monterów,stolarzy,cieśli budowlanych,pracowników do zieleni miejskiej,hydraulików, rzeżników,specjalistów budowlanych,specjalistów od budowy dróg (autostrady),lekarzy,pielęgniarki,dentystów,chemików,informatyków,personel biurowy wymagana znajomosc jezyka angielskiego lub holenderskiego cv prosze przesyłać na adres mailowy info@scalarebv.nl
Oferujemy:

- zatrudnienie na podstawie umowy o prace
- atrakcyjne wynagrodzenie
- atrakcyjne warunki mieszkaniowe

Scalare Personeelsdiensten
Nasz Adres w Holandii
Wijchen ulica industriepark 6
Nr tel 0031 24 6452766 Lub 0031615900683 kontakt w jezyku polskim
nr gg 6650686

Office Germany
Agnetenstr.14
39106 Magdeburg
Tel:0391/5208876
Birgit Siegl - Managing director and Office managment

Scalare Doradztwo Personalne Oddział Bydgoszcz Nr tel 0048 52 3220190
http://www.scalarebv.com/
info@scalarebv.nl nasz adres mailowy
Info od poniedziałku do piątku od 9.00 do 17.00
zarobki wahają się od 10 do18zeta ale te 18 to znam tylko jednego operatora który tyle zarabia na łapę średnia to jakieś niecałe 3 funty a ile zarobisz to zależy od przepracowanych godzin policz sobie. Jeśli będziesz pracował 8/h dziennie to ledwo przeżyjesz a jak 12 to z życia prywatnego kompletne zero. Więc sie dobrze zastanów, bo ja się stąd wynoszę. Nie wiem jak na wyspach ale w

Holandii zarabiasz 11/h eu -chleb 1.5euro , waha 1litr 1.5euro , gaz lpg 0.5 euro
Polska . zarabiasz 11/h zł. -chleb 1.5złoty , waha 1litr 4,5złoty , gaz lpg 2,3złoty

Wniosek Polska to bogaty i drogi krajjjjjjjjjjjjjjj
Jak kogoś nie stać na tankowanie to niech nie jeździ, przerobi na gaz



ja przerobiłam na gaz i nadal dojazd do pracy na miesiąc kosztuje mnie 200 zł, nie licząc jazdy po mieście, to według Ciebie mam nie jeżdić?? a do pracy helokopter?? bo autobusy likwidują

paliwa są za drogie w stosunku do naszych zarobków i nikt tego chyba nie podważy, w Holandii na litr benzyny pracuje się 10 minut a u nas godzinę
macie jakies doswiadczenia z holandia? Jak tam jest? Lepiej/gorzej niż w anglii?


Niewiem czy jest lepiej,ale ludzie są cudowni,bardzo mili,znaja nie znają i tak cię przywitają tak poprostu na ulicy .Pewnie duzo zależy od miejsca,my byliśmy w maleńkiej miejscowości Holten,pięknie,bardzo cicho i spokojnie.A praca,jak wszędzie zależy gdzie i na kogo trafisz,unikać Polaków jak ognia,największe szuje jakich trzeba unikać(zresztą jak wszędzie)Myślę ,ze to samo dotyczy Anglii,może tylko tyle,że jest drożej no ale też zarobki nieporównywalne.
Z tego co ja wiem to podobno Korona na terenie Wielunia ma pozostać na miejscu tylko dodatkowo ma powstać jeszcze jedna siedziba w USA, podobno to ma być tańsze niżeli transportowanie świeczek z Europy do USA drogą morską. a co chodzi o te zarobki to lekka przesada w USA 8$ na dzień dzisiejszy to mały zarobek. w Holandii można zarobić od 7 do 25Euro za godzinę. Osoby Łatwiące prace W NL na własną rękę mogą zarobić nawet do 35/50 Euro na godzinę tylko to juzy odpowiedniej specjalizacji (spawacz, widlak, tapicer), wiem z doświadczenia znajomych. Polacy z USA Uciekają do Europy zarabiać bo im się bardziej opłaca.
Kupuje w Lidlu Freeway Cole jest pyszna i w przystępnej cenie szkoda, że nie będzie już tego marketu



Nie martw się!

Jeśli w miejscu Lidl'ów pojawi się Aldi to gwarantuję Ci, że znajdziesz podobne soki, podobne napoje, w zasadzie - podobne wszystko. To praktycznie to samo od innego producenta, ale w tej samej cenie. Jeśli chodzi o samą Freeway Colę, to rzeczywiście nie jest zła (jak za te pieniądze) Ale niestety, w porównaniu do Holandii, gdzie zarobki są o niebo lepsze nawet głupia Freeway Cola jest tańsza niż u nas.. Koszmar
Myślę, że jeżeli zamiast Lidla będzie Aldi praktycznie nikt nie odczuje zmiany, dlatego, że są to markety na tym samym poziomie - dla "niemarkowego" klienta (w sensie, że w tych marketach nie znajdziemy wielu produktów uznanych marek). Można w nich kupić przede wszystkim tanio, być może i dobrze. Dodam jeszcze, że Polacy na zachodzie zaopatrują się głównie w tych supermarketach, chyba że nie lubią piwa z Lidla lub Aldika, to chodzą do Boni, gdzie znajduje się tanie i bardzo dobre piwko
Rzepa "donosi": "Od Nowego Roku Holandia całkowicie otwiera rynek pracy dla Polaków. Do tej pory Polacy w Holandii mogli pracować bez przeszkód, ale tylko w wybranych sektorach, np. ogrodnictwo. Decyzję rządu musi jeszcze zatwierdzić parlament, ale z tym powinno być problemów."
i co na to nasi leśni decydenci? już brakuje rąk do pracy w lesie w zakładach usług leśnych, nadal mają zamiar kombinować koszty na swoich kartkach papieru? a może już czas najwyższy przyjrzeć się zarobkom leśników tych na dole? bo się zaraz okaże, że i w administracji nie będzie komu "wykonywać poleceń" skoro wszyscy tylko rozkazy chcą wydawać i kontrolować
Założyłem firme 2 tygodnie temu i szukam programistów. Narazie praca w domu.
Programista musi umieć.
-Język delphi, dobrze by było jak by znał asemblera.
-Znać się dobrze na komputerach.
-Znać html lub php.

Zarobki zalezą od sprzedania programów. Mam 4 osoby które będą sprzedawać program w
niemczech, holandi i u nas w Polsce.
Np: Program kosztuje 99 zł i sprzeda się w 1000 stuk = 99000 zł
Czyli zarobi gdzieś około do 6/7 tys zł.
nie jest wcale tak żle, ropka średnio 1.2euro/litr, wybieram się tam za kilka miesięcy znowu, w planie praca na ciężarówkach - średnio ok 1800e płacą, w polsce przy zarobkach ok 2500z za to samo i paliwie ok 4z wychodzi się o wiele gorzej, podobnie jest z jedzeniem, fajkami itp. w holandi paliwo jest trochę tańsze niz w reichu jednak, przez kilka dni ropa patrząc na niski kurs euro była o 4gr na litrze tańsza niż w polsce :p pozdro

[ Dodano: 2008-03-13, 23:45 ]
djc, no tak ale Ty patrzysz na te ceny z punktu widzenia polaka, zarobki w holandi są na Tyle wysokie że te ceny są błachostkowe i jedna osoba mogła by utrzymać radio internetowe bez najmniejszych problemów przy średnim wynagrodzeniu bez sponsorów posiadając np. 1000 slotów.

Szanujmy czas, jasne ale ja mam bardzo czarny weekend więc wybacz za moją pazerność:)
Tatt napisala:
Nikt nie myśli wtedy:"Tak, pojadę do Meksyku i zewangelizuję ich tam", tylko:"Kurcze, w Holandii można się świetnie zabawić i zarobić!".



I wlasnie w tym tkwi powazny problem, lecz mimo to nie pakujmy wszystkich do jednego worka. Raniace jest dla naszych braci emigrantow stwierdzenie, ze "im tylko zarobek w glowie". Moze i chca zarobic, bo mysli o tym kazdy z nas, ale nie musi to oznaczac zaniedban w wierze. Moze powinnismy dostrzec rowniez sfere ducha. W stanie Teksas znajduje sie najstarszy polski kosciol,ktory powstal w 1856 roku. W oltarzu zauwazymy tam obraz Matki Bozej. Inny przyklad ze Stanow to Amerykanska Czestochowa w Doylestown w Pennsylwanii, gdzie kwitnie zycie religijne zarowno wsrod Polakow jak i tutejszych mieszkancow.Sa pielgrzymki. A taka Kanada. Czyz nie znajdziemy chociazby w London w prowincji Ontario polskich parafii ? Poza tym wielu Polakow uczeszcza w Londynie do kosciolow i rozbudza to wiare rowniez u Londynczykow. A my mowimy :"Jada jedynie zarabiac". Zastanowmy wiec sie.

Przykro mi, Polonium, że burzymy Twój świat w którym ludzie są idealni...



Tatt, nie mowie Tobie o wyimaginowanym swiecie,ale o swiecie,do ktorego budowania wzywal sam Ojciec Swiety. W liscie na SDM w Toronto pisal, abysmy budowali w miescie czlowieka miasto Boga. Papiez mowil o cywilizacji milosci. I to moze stac sie realne, jesli wlozymy w to nasz wysilek i jesli na tym naprawde nam zalezy.Pozdrawiam.
Ja niejednokrotnie w czasie LO nosiłam się z zamiarem wyjazdu,ale szybko mi przeszło.Co wiecej jest mi tutaj dobrze poprostu.Mam własny kąt,swój świat.Nie narzekam na sytuację materialną.Właściwie oprócz zdrowia nie potrzeba mi chyba niczego.Czasami może tylko trochę świętego spokoju.W Holandii moi rodzice mają znajomych i bywają u nas czasem.Oni żyją na naprawdę wysokim poziomie,ale mieszkają tam od 30lat.Prawda jest jednak taka,że kto się ma dorobić to się dorobi.Czy to tutaj czy w innym kraju.Ok może tam są lepsze zarobki i tyle... bo jakichs innych pozytywów to ja się tam nie dopatruję.
Moja mama mieszka tam na stałe już 2 lata- przez ten czas dorobiła się autka i domu piętrowego


Bawi mnie pisanie, że ktoś mieszka gdzieś na stałe już dwa lata. Nam się przytrafiło przelotem ponad 1,5 w Japonii, 2 lata w USA. Mnie ponad rok do kupy w ZSRR, pół roku na Węgrzech. Maciejkiem wiało po różnych krajach i kontynentach, ale na stałe to my jesteśmy tu.
Była taka fraszka - chyba Borowskiego - i cytuję z pamięci
Do Kanady dobrze
Do Argentyny owszem
A ja twierdze,
że najzdrowsze jest Mazowsze

Nie znam dokładnie zarobków w Holandii, ale orientuję się jak to wygląda w innych krajach starej Unii. O Holandii znalazłam to http://www.wiatrak.nl/361/ile-zarabiaja-holendrzy/ o podatkach w Holandii można poczytać http://google.lnk.taxback...CFQJKtAod1lHqmw
Nie znam cen nieruchomości w tym kraju, ale przez dwa lata domu można się dorobić na spekulacji, a nie pracą. Kupić na kredyt nie było do kryzysu problemem.
My jesteśmy u siebie, a jednocześnie tęsknimy za postawionymi tam przyjaciółmi, kuchnią (kto nie próbował sushi w Japonii to nie wie co to jest) i wszystkim tym, co jest tam lepsze niż tu. jednocześnie pamiętamy o tym, co tam było gorsze i o tym czego tam w ogóle nie było.
Jeden przykład, poza Rosją, z przyległościami, to nigdzie nie można było się wypłakać, albo ponarzekać, chyba że na kozetce u psychoterapeuty.
wydawcy! np. Eidos w tym przypadku.
poza tym zwaliłbym na małe zarobki polaków niż wysokie ceny gier -pomyslcie ile pracy idzie na taki projekt i ile ludzi musi zarobić.
w holandii np. za pensje to można kupić kilka takich gier i jeszcze wyżyć i wszystko opłacić (oczywiście średnią pensję)
Są pogłoski że Balaz zmieni klub w najbliższym kienku transferowym i obserwują go ludzie z Niemiec , Holandi oraz Anglii

z jednej strony zarobek dla Ruchu !

z drugiej strony strata zawodnika ktory ma świetną technike i jest mocnym punktem

pozyjemy zobaczymy jak to bedzie do końca....
A co z modelem szwedzkim?

Karze się mężczyzn obcujących z kobietami za pieniądze. Feministkom rozwiązanie bardzo sie podoba, bo wreszcie w dużej mierze wyeliminowano możliwość zarobku w ten sposób, co odpowiada tradycyjnemu pojmowaniu godności kobiety. Nie bez kozery wiele określeń mocno pejoratywnych to synonimy kobiety oddającej się za pieniądze.

Ja stanowczo sprzeciwiam się jakiejś Holandii nad Wisłą. Ale lubię być kontrowersyjny i staromodny.
Zgadzam się z Mazurem w całości. Wcale nie uważam żeby w Polsce było gorzej niż w innych krajach. Tj. Mazur napisał - po prostu nie doceniamy tego co mamy i lubimy narzekać na nasz kraj i współobywateli, bo to takie "stylowe" i pokazuje że dana osoba jest "światowa". Gówno prawda... Tak powiem po naszemu... Po chamsku ale tradycyjnie...



To prawda że Polakom wydaję się że u nas życie sięgnęło dna i wszędzie może być już tylko lepiej.
Co nie zmienia faktu że w Polsce drobna przestępczość czyli chuliganeria jest bardzo poważnym problemem. Mieszkacie w Szczecinie które jest w miarę spokojnym miastem (zaraz pewnie młodzież mnie wyśmieje, więc zapraszam np. do Wałbrzycha lub Katowic)
Niemniej spędziłem troszkę czasu w Niemczech i w Holandii i powiadam wam że różnica w poczuciu bezpieczeństwa na ulicach jest ogromna. Oczywiście poruszałem się tylko w obrębie centrów miast i nie zapuszczałem się na tamtejsze slamsy (a wiem że są tam też miejsca gdzie po zmroku się wjeżdża tylko czołgiem).
Chodzi mi o to że u nas nawet w ścisłym centrum jest niebezpiecznie (w Szczecinie chyba własnie centrum jest najgorszym miejscem w łikendowe wieczory).

Oczywiście wynika to w dużej mierze też z faktu że wyższy poziom życia i godziwe zarobki nie skłaniają do rabowania ludzi, które przecież wiąże się z ryzykiem wpadki.

Sumując ten wywód, chciałbym się doczekać czasów, gdy wychodząc na sobotnią wieczorną przechadzkę po centrum naszego miasta, będe się czuł równie wyluzowany jak w za granicą
No ale co ja tu widzę że nadal jest pan dyrektor ?? to chyba czas go wygryźć, przecież jak piszesz ty aplikowałaś na to stanowisko

A co do pracy w PL to naprawde dziwnie szukać jej osobie która pracowała w UK bo stawiamy wysoko poprzeczke jeśli chodzi o zarobki bo chyba przyzwyczaiłyśmy się do angielskich ale ja dziś po kolejnym dniu pracy (która w jakims stopniu pokrywa się z moimi studiami) stwierdziłam że naprawdę jestem szczęśliwa że mam job tu w Polsce i nie musze uciekać po kasę tam... Bo w PL też można jak widac zarobić na dobrym stanowisku... A poza tym jest nas 5 dziewczyn w wieku 25-28 lat i żadnego szefa Dwaj szefowie siedzą w Holandii nadzorując business stamtąd są jeden dzionek na dwa tyg w biurze
Mieszkając w PL i pracując tutaj w PLach nie zapłaciła bym tyle za bilecik, biorąc pod uwagę zarobki w Niemczech czy w Holandii, a tak naprawdę 35 "ojro" to w zasadzie nie jest duża kwota jeśli się mieszka i pracuje w Niemczech , czy w Holandii a za show Maite i Johna, chyba warto tak "przepłacić:
Choroba nie myslalem,ze z ta Holandia to takie oczywiste.Moim marzeniem jest legalnie zapalic Swoja droga tam o legalna prace sezonowa moze byc trudno,takze koszty utrzymania wydaja mi sie dosc drogie.Ale oczywiscie za pomoc dziekuje!



Nie ma sprawy.
Jesli chodzi o jakies zagraniczne sprawy, to w miare mozliwosci postaram sie pomoc

A druga strona, to polecam Anglie, bo wieksze zarobki

Pozdrawiam!
A Hiddink mógł być u nas ostatnio chyba na wp.pl był artykuł o zarobkach trenerów Leo bierze 1.5 mln euro, Donadoni 600 tyś euro, Hiddink 450 tyś tragedia kurwa po chuj tego leszcza jeszcze tutaj trzymają?

Dziekan a co do miast to może i racja, Neapol nie jest za czysty to taki drugi polski Śląsk, Venecja wiadomo, miasto na wodzie, mimo wszystko mam na myśli zachowanie ludzi, ich obyczaje, kulturę a tą Holandia ma zajebistą np partia Pedofilii zasiadająca w parlamancie, pedalstwo w rządzie któryś z ich ministrów otwarcie przyznaje i obnosi się że jest ciepły, w kadrze pełno czarnuchów...
My na to spoglądamy inaczej bo nikt z nas nie wymiata tak jak on ani tym bardziej nie ma takich sponsorów jak on, kolo se może co tydzień deskę zmieniać...

Nie wspominając o tym, że zarobki w Holandii, czy skąd on tam pochodzi, są trochę inne niż tutaj i dla nich to nie jest taki wysiłek jak dla nas.

WIęc Enozo nie zazdrość tylko ćwicz, może będziesz taki jak on
Trochę przesadzasz z t wysokością zarobków. Mało który pogranicznik faktycznie tyle 'na rękę' dostaje. Ale nawet jeśli to:

2400 / 3,75 = 640 Euro

To jest mniej-więcej tyle co wysokość zasiłku dla bezrobotnych w Holandii.
Mówi samo za siebie.

Pzdr.



Fakt jest faktem tylko my nie jestesmy w Holandii tylko w POLSCE gdzie zasilek dla bezrobotnych wynosi o ile sie nie myle na moj region niecale 600zł a to chyba wielka roznica bynajmniej dla mnie. Na moj region Polski czyli Lubelski takie zarobki jakie mam 2000 bez paru groszy poniewaz sluze dopiero 2 rok to duze zarobki w porownaniu gdzie przecietny pracownik zarabia 700-800 zl/miesiac tyrajac na byle dziada po 12 h na dobe a czasami i dluzej :/ ,,pomysl, zastanow sie a dopiero cos powiedz"
Nie twierdze, że 2000 złotych to jest mało. Owszem to już są jakieś pieniądze, które dają szanse na normalne życie. Jak jeszcze twoja żona dostanie 2000 to już jest z kasą w miare OK.
Co do tego, że przeciętny pracownik zarabia 700-800 zł. za miesiąc, to powiem ci że u mnie (Warszawa i okolice), ludzie nie chcą pracować za 1100 złotych, bo jest to dla nich za mało pieniędzy.
Co do tego, że nie jesteśmy Holandią to fakt, w kwestii zarobków nie, w kwestii cen nie wiele nam brakuje, a nawet często ich przewyższamy (paliwo, nabiał). Realne koszty utrzymania w Holadnii są faktycznie wyższe niżtu, szczególnie na Lubelszczyźnie.
Ale pomyśl. Strażnik Graniczny to jest dość specyficzny zawód. Wielu funkcjuszy ma wyzsze wyksztalcenie, znają jakiś język obcy. Dostaja te 1900 złotych, wykoniją szczególną pracę, ryzykują. Czy takiemu klientowi nie bardziej opłaca się wyjechać na zachód, złapac jakąś bardziej luzacką pracę i zarobić więcej kasy ?

Pzdr.
Ludzie KOCHANI wierzyć tym firmą ja już nie raz byłem za granicą i wszystkie firmy są takie same. Wyzysk na nas widzą nie ma porządnych firm tam wyjeżdżają sami alkoholicy , ćpuny i nieudacznicy życiowi chaos jest nie z tej ziemi. Człowiek jedzie do pracy i po to aby przywieść pieniążki do kraju żeby było lepiej a tu guzik mieszkałem nawet w bardzo ciężkich warunkach 6 osób w pokoju a 20 w domku jedna łazienka i kuchnia 2 na 2 oczywiście wszystko ginie żywność papierosy pieniądze i kosmetyki nigdy niem winnego koordynatorzy to olewają firmy z polski umywają ręce może jak by firmy w Holandii i w Niemczech zrobiły przesiewke w domkach to było by lepiej warunki mieszkalne i pracy by się polepszyły ale oni wolą ćpunów alkoholików i złodziei bo oni im psują wchodzą im w tyłki i liżą aż huczy a tych co przyjechali w celu zarobku olewają tak jest było i będzie
Dostaliśmy e-maila z nowym kandydatem do czarnej listy. Cytuję:

Witam,ja w sprawie ogłoszenia w gazecie 'Praca i nauka za granicą'.Ogłasza się tam firma Rotthemann z Krakowa,tel:668-607-107.Oferuje pracę w Holandii,oraz wszystkich krajach UE,bardzo dobre zarobki,również bez języka.Ja w maju szukałam pracy dla mnie i dla chłopaka,zadzwoniłam do firmy Rotthemann i pan obiecał,że podpisując z nim umowę w czerwcu będziemy mogli jechać do pracy.Za opłatą 900zł od osoby,my we dwoje więc zapłaciliśmy 1800 za załatwienie pracy.Aktualne oferty pracy dla nas mieliśmy dostać listem poleconym do domu.Dostaliśmy 17 lipca numery telefonów do pracodawców w różnych krajach i w różnych zawodach,dzwoniłam oczywiście,jednak jeden pracodawca nie potrzebuje,drugi nie przyjmuje bez jego języka,trzeci tylko Polaków na stałe mieszkających w Irlandii.Tak więc straciłam dodatkowo na telefony za granicę a pracy jak nie było tak nie ma.Chciałabym ustrzec innych przed zbyt pochopnym podpisywaniem umów,a z tą firmą szczególnie,oferują b.dobre zarobki,bez języka,otrzymają państwo nieaktualne numery telefonów,jak więc można zadzwonić bez języka?i jak może Rotthemann oferować wysokie zarobki,jak nawet nie ma pracy?Oczywiście mogę jeszcze podzwonić i może fuksem uda mi się coś załatwić,ale numer to ja sobie w każdej gazecie znajdę,ale chociaż bym wiedziała co to za oferta i jak z pracodawcą rozmawiać.Na to co piszę posiadam dowody,mam w domu umowy,w których zapłaciliśmy 1900,jak również mam kartkę z numerami telefonów do potencjalnych pracodawców w większości nie w moim zawodzie
A tak a propo coraz gorzej jest pod wzgledem pracy tam gdzie do biur i firm dostali sie Polacy a gdzie jeszcze do niedawna były i pracowali sami holendrzy.Ogolnie nie jest za ciekawie pod tym wzgledem mam tu na mysli np. Holandie. Nie wiem jak jest w Belgii ale mysle ze ten syf sie zrobił dopiero jak Holandia otworzyła rynek na bez "paszportu czerwonego" !!!Mozna to zauwazyc dzis. Do tych krajow przyjezdzaja w wiekszosci nieudacznicy chlejtusy i ludzie spod ciemnej gwiazdy co psuja opinie Holandii ktora była przed 2006 rokiem fajnym miejscem do fajnych zarobkow. Teraz z tymi stawkami sie tak porobiło bo Holendrzy nauczyli sie od polakow lekko kombinowac i naginac prawo.WIec kto jest winny.
Polskie przysłowie brzmi "wszedzie jest dobrze tam gdzie nas nie ma" co jest bardzo słusznym stwierdzeniem do zobrazowania polskiej emigracji zarobkowej w Holandii po 2006 roku i takich krajach jak GB lub Irlandia. Kto był wczesniej za granica przed wejsciem do UE ten wie ze było SUPER a obecnie jest coraz gorzej jechac gdzie kolwiek za granice to strach czy nas nie oszukaja na wypłacie lub zrobia w przysłowiowe bambuko.
Wyzysk w nas widzą nie ma porządnych firm tam wyjeżdżają sami alkoholicy , ćpuny i nieudacznicy życiowi chaos jest nie z tej ziemi. Człowiek jedzie do pracy i po to aby przywieść pieniążki do kraju żeby było lepiej a tu guzik mieszkałem nawet w bardzo ciężkich warunkach 6 osób w pokoju a 20 w domku jedna łazienka i kuchnia 2 na 2 oczywiście wszystko ginie żywność papierosy pieniądze i kosmetyki nigdy niem winnego koordynatorzy to olewają firmy z polski umywają ręce może jak by firmy w Holandii i w Niemczech zrobiły przesiewke w domkach to było by lepiej. Warunki mieszkalne i pracy by się polepszyły ale oni wolą ćpunów alkoholików i złodziei bo oni im psują wchodzą im w tyłki i liżą aż huczy a tych co przyjechali w celu zarobku olewają tak jest było i będzie
Obecnie nie ma czegoś takiego jak atrakcyjny kredyt, (chyba) każdy bank ciągnie na maximum realnego zysku z takiej transakcji. Ludzie i tak biorą i tak biorą, no i jeszcze 200zl w prezencie i aparat... Mówię oczywiście o kredytach nisko kwotowych do 50tys.

Banki zawsze żerowały na naiwności klientów. Obecnie najbardziej pożądanymi dobrami są wszelkiego rodzaju posiadłości, mieszkania, ziemie, więc banki oferują coraz więcej kredytów hipotecznych, a wymagania mają minimalne... dowód i min 500zł zarobków... a jak ktoś zalega to komornik wynosi wszystko z domu, a na koniec eksmisja i bank ma nowe mienie na własność.

500zł dochodu, 200 zasiłek, ok. 300 na czarno rata 400-500zł miesięcznie... 4 dzieci... niech nawet będzie 1200zł na miesiąc na taką rodzinę... jak dla mnie to większość rodzin w takiej lub podobnej sytuacji straci swoje domy. Będąc w Holandii miałem "okazję" widzieć jak ludzie przez swoją naiwność tracili całe, wielkie farmy...
Jak podawały w ostatnich dniach krajowe media, szykuje się w Irlandii i WB wielka zapaść na rynku budowlanym, a co za tym idzie gwałtowne spowolnienie rozwoju gospodarczego. Wiąże się to ze słabym popytem na rynku nieruchomości, spadkiem cen i ogólnym kryzysem w budownictwie, w którym zatrudnione są tysiące ludzi. Oznacza to zwolnienia, które dotkną również pracujących na wyspach Polaków. Według prognoz pracę może stracić nawet kilkadziesiąt tysięcy naszych rodaków. Część z nich zdoła się przekwalifikować, inni będą musieli wyjechać. Tylko dokąd? Do Hiszpanii, Danii, Niemiec, Francji, Holandii? Być może czekają nas wielkie powroty, czyli ziści się to, co zapowiadał obecny premier. W końcu praca na Wyspach, ze względu na tracącego na wartości funta, i tak staje się coraz mniej opłacalna. No właśnie, żeby tylko jeszcze mieli gdzie wrócić, np. do rozwijającego się Gniezna, w którym powstają nowe zakłady pracy zatrudniające zarówno wykwalifikowaną kadrę, jak i zwyczajnych pracowników, Gniezna, gdzie konkurencja na rynku pracy jest tak olbrzymia, że zarobki sięgają astronomicznych kwot, a przeciętny gnieźnianin ma możliwość swobodnego wyboru miejsca pracy, Gniezna, w którym powstają nowoczesne osiedla. Trochę się rozmarzyłem, szkoda tylko że znowu tysiące Polaków będą musiały szukać swojego miejsca w świecie. Chyba nie ma nic gorszego niż wykorzenienie, brak stabilizacji, ciągłe poszukiwanie. A tak chciałoby się napisać: wróćcie tutaj do nas, do Gniazda.
nie pani a pan kolego i osobiście nie znam pana Wojtaza ale osobiście jego punkt widzenia mi lepiej odpowiada od twojego mieszkaniecp, a utrzymanie świeżości towaru w kauflandzie jest ich psim obowiązkiem a jak tego nie potrafią utrzymać to lepiej niech nie prowadzą wogóle tej działalności !

apropos zarobków to 800 - 900 zł to nawet dla operatora powierzchni płaskich albo operatora łopaty to zdecydowanie za mało i jeśli ktoś się decyduje płacić tyle pracownikowi to znaczy że go nie szanuje bo w Holandii za zbieranie cebulek na taśmie mają po 1200 euro a i są tacy co mają więcej

a co do reprezentowania sobą to pochwal się kim jesteś i pozwól ludziom ocenić czy jesteś człowiekiem dużego kalibru czy tylko kolejnym zakompleksionym baranem co uważa się za niewiadome kogo na forum
Dokładnie jest tak , aby zachowac wszelkie zasady genetyki utrzymując czystość rasy i krwi jesteśmy jako hodowcy skłonni jeżdzić po całej Polsce aby świnka miała odpowiedniego partnera (moja Hela była po stracie Blankusia u kawalera w Lublinie, bo on był odpowiedni i niespokrewniony )
Aby miała partnera pasujacego jeszcze dodatkowo kolorem (bo tak juz trzeba dobierac) sprowadzamy swinki z Niemiec Szwajcarii Holandii czy Czech

Odnosnie zarobku jest to nierealne ponieważ wszelkie koszta jakie sie ponosi w zwiazku ze sprowadzaniem zakwaterowaniem i utrzymaniem prosków oraz ciaglą kontrola weta (akurat ja jestem przewttrazliwiona ) się nie zwróca. Wiem na swoim przykładzie .... swinki mam juz dość długo a jeszcze ani jednego maluszka nie mam ze swoich par.....
i co i tak jak załozyłam mam swinki ponieważ uwielbiam moje chrumcie i jesli zdarza się maluchy to bedę szczęśliwa i zadbam aby trafiły do dobrego domu . A dodatkowe szczęście że wyjda ode mnie zdrowe odchowane i oswojone ..... z tego czerpie się cała radość z hodowli ..... przynajmniej wg mnie .....

stAn zgadzam sie z Twoim stwierdzeniem, ze w Holandii, Anglii
czy ogolnie w krajach skandynawskich stawki sa wyzsze, ale nalezy
rowniez powiedziec, ze sa to zarobki brutto .
Zdaje sie, o ile dobrze wyczytalem, mieszkasz i pracujesz w Islandii wiec
wiesz jak to jest gdy sie legalnie pracuje, ile po potraceniach zostaje
netto na " liscie plac ".



tak sa to stawki brutto ale mimo to warunki sa lepsze niz w niemczech. moge cos o tym powiedziec bo jestem odpowiedzialny za przyjmowanie nowych. wiec jak przychodzi do mnie gosc bez zadnego doswiadczenia, ktory nie potrafi powiedziec ani jednego slowa w obcym jezyku (ostatnio przychodzi do mnie jeden i pyta czy ´red container´to ten czerwony czy niebieski) to dostaje 136 500 islandzkich koron na miesiac, po odliczeniu wszystkich podatkow wychodzi 1 344 euro. to gola stawka za 8 godzin dziennie. kazda nadgodzina jest placona jakies 10 euro (po podatkach) a nadgodzin mozna robic duuzooo - w ciezkim miesiacu nawet 100 (jak ktos jest wariat). wiec nietrudno zarobic 2000 euro miesiecznie, a to jest stawka poczatkowa, renegocjowana po 3 miesiacach. policz teraz ile trzeba szparagow za to w niemczech pozbierac. aaa ta stawka to nie jest tu dobry pieniadz dla porownania stawka minimalna tu to 122 000 koron.
Po zdjęciach nie stwierdzimy jaka auto miało przeszłośc ale mozna dojśc do pewnych faktów - zakładając, że jest bezwypadkowe. Cena podawana przez sprzedajacego to ok. 4000EUR. Od tego należałoby odjąc koszty rejestracji (akcyza, przegląd, tłumaczenia, badanie techn.) jakies 1500 zł. Koszt przywozu, zarobek sprowadzającego (za darmo tego nie robi) nastepne 1500 zł. Wychodzi ze auto zostało kupione za jakieś 12000 tys (3200EUR). To teraz zobacz co mozna kupic za tyle w Holandii (w Belgii nic nie było):
ceny w NL
Moja teoria jest taka: auto sprowadzone i zarejestrowane w celu sprzedaży (skoro mowicie, że numery są świeże) i najpewniej został przekręcony licznik. Może sprzedawca kupił okazyjnie w tej cenie ale auto miało grubo powyzej 200 tkm na liczniku.
Chęć zarobku na każdym i na wszystkim tak się właśnie kończy. Przypominam, że ciągle "wisi" sprawa podwójnego opodatkowania Polaków pracujących w Holandii. Tam podatek od uzyskiwanej przez Polaków skali zarobków wynosi około 3% lub 0% w przypadku samozatrudnienia przez okres 3 lat. U nas od stycznia 18%. Różnicę trzeba dopłacić w imię tego, że należało wyjechać z powodu braku pracy.
fryzjer 15 euro - no to tak jak w Holandii, chleb od 1 euro - w Holandii od 0,47 euro, generalnie ceny tych samych produktów w sieci sklepów na L są niższe (w przeliczeniu na zł) niż w Polsce (piwo od 0,34 , cola z L w PL 2,58 w Holandii 2 zł, gofry w paczce w polskim sklepie L 3,49 zł w holenderskich 0,49 e.......)

zarobki na Cyprze ( jak czytam to forum) 700 euro, w Holandii od 1000 - zastanów się nad Cyprem raz jeszcze

i nie wiem czy nie masz błędnego pojęcia o pracy ogrodnika...w holandii np. to nie tylko pielenia i pielęgnowanie kwiatków ... ale szeroko pojęta zieleń miejska... sam jestem ciekaw czy np. nie dadzą ci spalinowej kosy na plecy i nie będziesz z nią w upale latał po krzewach (jesli na Cyprze krzewy występują )
LiD chcial zalegalizowac konopie, ale wyborow nie wygral.
Mam cicha nadzieje ze i PO zechce zliberalizowac ten dzial gospodarki
PSL tez powinno widziec w tym interes dla rolnikow.

Do budzetu panstwa akcyza ze sprzezedazy, dla rolnikow wieksze zarobki, mogliby hodowac konopie w roznych celach, rozwoj przemyslu tekstylnego, rozwoj turystyki, ludzie z sasiednich krajow przyjezdzaliby sobie do Polski aby zapalic legalnie ziele (podobnie jak to z Holandia jest).
Ogolnie jesli mam na mysli legalizacje nie widze tylko korzysci takiej ze bede mogl sobie opalac rure pod komisariatem policji... Mam na mysli ogolny rozwoj gospodarki, jaki pociagnie za soba zalegalizowanie posiadania i hodowania na wlasny uzytek konopii.
Uważam, że powinno być zalegalizowane miękkie narkotyki (np. Gruda,Marihuana), ponieważ co 4 nastolatek ich probuje jeśli tak jak w Holandii były by dostępne w tzw "Coffe Shop" w małych dawkach od np 16 lat mógłby spaść poziom ich zażywania. Nastolatek wziął by raz,drugi,trzeci spróbowałby, nie pamiętałby co się działo (co nie jest przyjemne) i zrezygnował by albo ograniczył. Przy okazji duży zarobek dla lokali sprzedających i Urzędu Państwa. (Może zaczelibyśmy w końcu przygotowania na EURO 2012 ;p)
ja do Interkadry nic nie mam, pracujac tu od kilku miesiecy zorientowalem sie ze jest to najleprza agentura przynajmniej w mladej boleslav gdzie mieszkam. przyjechalismy tu z dziewczna i mamy dobre warunki a kasa zawsze jest na czas. chociaz od kiedy zwolnil sie pan Rafal kordynatorka vd vork zaczela nas przynajmniej polakow olewac. wszystkie sprawy musimy zalatwiac sobie sami a przeciez oni ciagna od nas niezla kase za pomoc. sprawa zarobkow wyglada tak ze ja pracujac w trw gdzie mam lekka i przyjemna prace "nie tak jak w polsce" za 200 godzin roboty mam 2400zl w polsce tyle nie zarobie. inna sprawa to, to ze czesi sa cholernymi rasistami i szkoda im kazdej korony wydanej na nas z ich podatkow "jak bysmy my pracujac tu nie placili podatkow" zapomnij wiec o dentyscie nawet prywatnym, internista i to tylko taki z ktorym agentura ma podpisana umowe wystawi ci tydzien zwolnienia ale bez badania cie. a jesli zajdiesz w ciaze to najlepiej ciaze usunac bo w czechac zeden ginekolog cie nie przyjmie nawet prywatnie chyba ze zdecydujesz sie na aborcje ktora tu jest legalna i kosztuje niecaly tys zlotych. boli ich to ze jesli kobia urodzi tu dziecko to dostanie od panstwa 100tys koron nie mowiac juz o co miesiecznym dodatku i opiece lekawrskiej w czasie i po ciazy. zastanowcie sie wiec czy naprawde chcecie tu jechac, moze jest tu ladnie i czysto zarobi wieksze ale jezyk straszny a ludzie naprawde gorsi niz gestapo w obozie koncentracyjnym my zamierzamy stad spadac do holandii, irlandii, anglii czy nawet USA gdzies gdzie mowia po angielsku bo tu ni w zab. a i zarobi sa tam duzo wieksze. pozdrawiam
hmm czyli nie polecasz tej firmy....:( słyszałam już od paru osób ze oszukują właśnie w ten sposób ludzi!!! To jest bezczelność.... w biurze tak wszystko pięknie opowiadają ze wszyscy Ci którzy pracowali w Holandii są zachwyceni, że zarobki są naprawdę dobre i praca zawsze jest!!!! a tu okazuje się ze to po prostu jedno wielkie KŁAMSTWO!!!!
Wyzysk na nas widzą nie ma porządnych firm tam wyjeżdżają sami alkoholicy , ćpuny i nieudacznicy życiowi chaos jest nie z tej ziemi. Człowiek jedzie do pracy i po to aby przywieść pieniążki do kraju żeby było lepiej a tu guzik mieszkałem nawet w bardzo ciężkich warunkach 6 osób w pokoju a 20 w domku jedna łazienka i kuchnia 2 na 2 oczywiście wszystko ginie żywność papierosy pieniądze i kosmetyki nigdy niem winnego koordynatorzy to olewają firmy z polski umywają ręce może jak by firmy w Holandii i w Niemczech zrobiły przesiewke w domkach to było by lepiej. Warunki mieszkalne i pracy by się polepszyły ale oni wolą ćpunów alkoholików i złodziei bo oni im psują wchodzą im w tyłki i liżą aż huczy a tych co przyjechali w celu zarobku olewają tak jest było i będzie
owszem pani w opolu mówi ze mieszkanie kosztuje 60 euro (tak było w 2007 roku). po drugie obiecuja 40 godz tygodniowo a ja do pracy wysyłana byłam co drugi dzien. pracowałam jako pakowacz miesa w holandii kilka miesiecy wczesniej i było ok ale pośrednik był inny, porządny. co do zarobków na wszystko mam dowód na paskach jak i pismo ze zabierali przed świetami bożego narodzenia po 100 euro kaucji, przez 5 tyg która była do zwrotu niby po nowym roku. tylko ja kochany wychowuje sama córke i cos musiałam wysylac do polski dla niej i mojej matki która sie nia zajmowała wiec nie pisz mi ze to brednie , moj drogi to nie wyobraznia a czysta prawda poparta dowodami. ale ty pewnie jestes pracownikiem firmy axidus wiec sie nie dziwie twoim odpowiedziom. reka reke myje. pozdro dla Marty, marcinów i całej bandy tego pseudo pośrednika pracy.
Blaison dla twojej wiadomośći i innych w Poznaniu na spotkaniach w biurze Oceanwide cały czas była mowa o zarobku 12 euro netto na godz, jak by dawali mniej to bym tam nawet nie dzwonił,był problem z pokazaniem umowy,dopiero kilka dni przed wyjazdem dostałem ja na maila i nagle sie okazało że ma być 10,90 euro,podsunięto mi ksero umowy z kserowanymi podpisami do podpisania że niby jest to już ostateczna umowa!!!,na umowie było że podstawa jest 10 brutto plus dodatki mieszkaniowy i narzędziowy(kwoty dodatków były już kwotami netto) ostatecznie miało wtchodzić 10,90!!!! netto

Patryk w czasie pierwszej rozmowy wyśmiał mnie że to chyba kwota brutto!!!!!!
jak już byłem w Holandii

Przez dwa miesiące miałem wypłacane 10 netto na godz. do dnia wypadku!!!!
W czasie mojej choroby Main Tec zmienił sobie system płatności i stwierdzili że dodatki mieszkaniowy i narzędziowy są bezprawne w prawie holenderskim i zaczeli wypłacać sami bez uzgonienia z nami 7.60!!!!!!

Dopiero jak Stork stanoł za nami to dostaliśmy więcej teraz nam płacą 298 euro na week,co i tak nas cieli po kilkanaście i kilkadziesiąt euro ,czasem przelew był nawet tylko 270 euro

A wracając do wypadku to orginalny kontrakt !!! dostałem w szpitalu jak zwijałem sie z bólu,bo złamałem dysk! i sa tam wpisane warunki z Poznania czyli 10,90 netto!!!! na godz. a ile dostaje hmm..... sami bata robicie na siebie
wg Sejmu:

M.P. 1990 nr 32 poz. 258
Zarządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 14 sierpnia 1990 r. w sprawie świadczeń dla pracowników czasowo przeniesionych.
Status aktu prawnego:
obowiązujący
Data wydania:
1990-08-14
Data wejścia w życie:
1990-09-01
Data obowiązywania:
1990-09-01
Organ wydający:
MIN. PRACY I POLITYKI SOCJALNEJ

a znalezione w sieci:

Rozłąkowe
Osoba pracująca w Holandii może się starać o tzw. dodatek na współmałżonka (zwany “heffingskorting”).Warunek to zarobek od około 10 000 euro a dochody partnera mieszkającego w Polsce to maksymalnie 5100 euro.
Można otrzymać nawet 1825 euro dodatkowo, ale kwota ta jest zależna od wielkości dochodu w Polsce. Jeśli współmałżonek nie ma SOFI, należy złożyć wpierw wniosek o przyznanie SOFI.
koszt całkowity: 250 zł
http://www.azdoradztwo.pl/rozlakowe.htm

swoja drogą bardzo śmieszne...:):):)
Chciałbym wiedzieć dokładnie czy musze się rozliczać z polskim urzędem podatkowym, mam w Holandii od kwietnia zeszłego roku firmę jedno osobową i teraz pewne osoby, które tu przebywają twierdzą, że nie trzeba się rozliczać, lecz w Polsce w urzędach twierdzą ze trzeba i kto ma racje a już pora o tym myśleć, ponieważ kwiecień już, blisko jeżeli ktoś już składał takie rozliczenie o zarobkach za granicą polski niech pomorze z góry dziękuje
Witam, jestem nowym użytkownikiem tego forum i na starcie już mam pytanie, szukałem podobnego tematu, który mógłby jednoznacznie odpowiedzieć na moje pytanie, lecz owego nie znalazłem:(, dlatego kieruję pytanie do ludzi, którzy pobyt w Holandii mają już za sobą lub aktualnie tam przebywają:)

Przejdźmy do sedna spawy:
Otóż, wyjeżdżam za 3/4 tyg. do Holandii pracę załatwił mi znajomy, który jest już tam 2 lata i pracuje i pewnego faceta, którego te szklarnie są własnością. W/w znajomy chwali pracę, zarobki, darmowe mieszkanie...
Wszystko wygląda pięknie i stąd mój niepokój, bo do tej pory nigdy nie miałem "z górki”, lecz zawsze "pod nią"
Chodzi tu mianowicie o to, iż jest 0 formalności, musiałem tylko dostarczyć ksero dowodu osobistego i to wszystko!?
Słyszałem, żeby pracować tam legalnie, ( bo praca, o której mowa jest legalna) trzeba posiadać numer SOFI - czy ten numer może ktoś wyrobić za mnie, gdy mnie tam jeszcze nie ma?
Kolejna sprawa, która nie daje mi spokoju to paszport. Każda firma pośrednicząca pracę wymaga paszportu, tam tego nie wymagają - tylko ksero dowodu.
Proszę o podpowiedź i jak wy to wszystko widzicie? Tak się da?

PS: Patrząc z drugiej strony ten znajomy to mój sąsiad i nie wiem czy mógłby mnie oszukać. Lecz wydaje mi się to raczej niemożliwe - lecz 5 % wątpliwości posiadam:)

- Z góry dziękuję i pozdrawiam Paweł.
witam najlepiej na wlasno reke znalesc sobie prace albo moze ktos ci pomoze moze kogos znasz w holandii co siedzi moj moz pracowal przez agencje t&s byl nawet zadoweolony wyplacalni byli ale teraz moj moz ma prace bez agencji to powiedzial ze wogole jest taka roznica w zarobkach ze szok soboty niedziele ma bynajmnie wiecej placone a w agnci zapomnij ja jade do nie go i tez bede pracowac gdzie on bo naprawde warto a przez agencje coz oni niestety na tobie bedo zarabiac a malo tego o mieszkanie tam sie juz staramy i bedo wyplacac nam na dziecko rodzinne a w agencjach niestety tego niema ale jak jestes samotny to na siebie zarobisz moze zycze powoedzenia
Ja mam takie pytanie, bo nie wiem dokladnie jak to wszystko dziala z podwojnym opodatkowaniem....jak urzad skarbowy w Polsce bedzie wiedzial ze mam prace w Holandii i odnajdzie mnie aby placic podatki w Polsce??? Jestem zaledowana w Polsce ale to wszystko co mnie z Polska laczy, skad urzad bedzie wiedzial ze ja mam takie i takie zarobki aby sciagnac ode mnie podatek???
Moze mi ktos wytlumaczyc?? Bede wdzieczna!
Jeśli się porównuje zarobki czy sytuację materialną to warto mieć pewne rzeczy na uwadze po prostu.Nie wszystko zależy od nas i nie każdy miał tyle szczęścia co Holandia.
Tutaj wojny prawie nie było nie licząc tych kilku miesięcy a i tak wyzwoilić musieliśmy ich m.in. my Polacy sympatyczne jest to że chociaż do tej pory część Holendrów to pamięta.
Po wojnie kiedy Polskę zniszczyła komuna ten kraj czyli NL w dużej mierze został zbudowany przez imigrantów i to trwa właściwie do dzisiaj.Holendrzy lubią czuć się ważni ale tak naprawdę oni wielkiej łaski nikomu nie robią.
Wyobrazmy sobie co by się stało gdyby nagle z dnia na dzień wszyscy imigranci wyjechali z tego kraju Holandia na drugi dzień by po prostu stanęła.Kto wykona te wszystkie prace produkcyjne?kto będzie biegał po szklarniach i ścinał kwiatki?kto będzie zbierał szparagi albo pieczarki kto? Holender? hahaha LOL
Co do Polski to nie jest tam znowu tak biednie hehe zobacz te wszystkie wille 'uczciwych' hehe ludzi zbudowane oczywiście ciężką pracą hahaha LOL ostatnie 15 lat to w większości zmarnowane chociaż niektórym się poprawiło hehe dlaczego się tak stało to inny temat
Witam
Jesli moge cos sprostowac......w holandii jestem juz od bardzo wielu lat i bez krytyki da innych odpowiadajacych na temat jedno wiem, jesli chodzi o Arbeidsinspectie to oni wchodza gdy w jakims zakladzie byl wypadek przy pracy i ustalaja jego przyczyny i winnych, Douane czyli celnicy tez sie nie zajmuja do tego stopnia wylapywaniem nielegalnych pracownikow. Co wiem i czego parokrotnie bylem swiadkiem to naloty i kontrole przeprowadza po prostu policja ktora kontroluje, nadaje sankcje i przekazuje sprawa dalszym instancja. Na marginesie, jesli chodzi o kare dla pracodawcy to zaczynajasie od 4000euro za osobe a pracownik musi faktycznie odprowadzic podatek od zarobku plus kare ktora jest naliczana wedlug oszacowania czasu pracy.
Powodzenia i jesli jestes nielegalnie to nie daj sie zlapac
Pozdrawiam Rafal
jesli chodzi o zlobek to ja place 330 za 4 dni dostaje od urzedu podatkowego co miesiac 720, chyba byloby mi trudno znalezc opiekunke na 30g tygodniowo za 300 euro miesiecznie ?
A znam takich ktorzy dostaja jeszcze wiekszy zwrot...(mamy zarobki ponad modalne...)



małgosiu, mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że skoro masz zarobki ponad modalne to pozostaje Ci jedynie rok 2007 i 2008 to wykorzystania dużych zwrotów z urzędu podatkowego. Od 2009 roku dla rodzin o dochodzie powyżej 45000 euro rocznie brutto pozostanie jedynie zwrot jednej 1/3 kosztów (według Wet kinderopvang). Wtedy koszt 30h tygodniowo nie będzie wynosił już niestety 300 euro miesięcznie . Tylko ok.700-800 euro/miesiąc

Mi to się bardzo nie podoba, bo mój mąż sam pracując już prawie osiąga 45000 brutto rocznie, a ja chciałabym też pójść do pracy, ale to może będzie oznaczać to, że na pewno przekroczymy "magiczną" granicę.
Co za tym idzie pewnie spora część moich zarobków będzie szła na pokrycie kosztów kinderopvang.

Dla mnie największym szokiem w Holandii, były właśnie koszty przedszkola. Jak dla mnie za wysokie. Miałam okazję przebywać w różnych krajach świata i nigdy nie spotkałam się z tak wysokimi kosztami, jakie liczą sobie kinderopvang w Holandii.
A poza tym czy to duzo 2700brutto w Holandii dla doswiadczonego inzyniera, ktory ledwo co moze utrzymac rodzine?



No jasne ze luksusow nie ma , ale tez z glodu nie umieracie
Na tym forum gdziej byl podany adres strony na ktorej mozna sprawdzac zarobki za poszczegolne zawody.
Byla tez podana strona z minimum socjalne.Majac 4 osobowa rodzine mozesz sobie obliczyc ile powienienes miec na miesiac i czy zyjesz daleko od minimum socjalnego

Twoje zarobki jak na jedna osobe to sa wystarczaajace , ale na cala rodzine hmm
Ja jestem zadowolony ze swoich zarobkow
[quote="tilburgon28"]

Twoje zarobki jak na jedna osobe to sa wystarczaajace , ale na cala rodzine hmm
Ja jestem zadowolony ze swoich zarobkow



Moze inaczej bym patrzal gdybym widzial perspektywy pracy dla zony. Ale nie widzialem.
A poza tym liczylem, ze prace doswiadczoneg inzyniera jakos sie lepiej docenia, bo takie pieniadze to w Holandii duzo ludzi zarabia wykonujac prostsze, mniej odpowiedzialne prace.
Moze zle trafilem z praca, a moze z miejscem gdzie bylem. Spotkalem wielu Polakow w Holandii i byli zadowoleni z tych pieniedzy. Wiec moze wybrzydzam.
inzynier elektryk (projektant), branza morska, z 4 letnim doswiadczeniem. Wydaje mi sie ze takie zarobki tutaj w Holandii panuja ale pewnosci nie mam. Slyszalem rozne opinie.
Prace, jak i kraj juz zmienilem.



Nie mam pojecia, ale mysle ze statystyczny inzynier elektryk zarabia tutaj duzo wiecej niz 33k brutto rocznie. Ja pracuje jako Network Engineer i zarobki sieciowcow z 3 letnim doswiadczeniem sa w granicach od 50k-70k no i bez problemu zalapujesz sie na 30%-ruling
Cześć!!Razem z dziewczyną mamy dosyć angli,pracy dla agencji za marne pieniądze które nie starczają na nic prócz mieszkania i życia.Chcemy po prostu jechać do holandii lecz mało wiemy na ten temat.Jeśli macie trochę czasu-wrzućcie coś na temat pracy,zarobków,dostępności pracy,miejsc gdzie łatwiej o pracę na początek(zakłady,fabryki) ja mówię po angielsku komunikatywnie -znam się na budownictwie(jakie są tam zarobki w tym sektorze).Wogóle piszcie cokolwiek bo bilety już kupilismy i wasze porady bardzo nam się przydadzą-w zamian mogę zaoferować pomoc w rozeznaniu na rynku angielskim(mogę pomóc tym którzy sie tu wybierają) bo jestem tu już dwa lata.Pozdrawiam-czekam.
Hej,
Mój mąż chyba dość dużo zarabia jak na nas - szarych Polaków możliwości w Niderlandach. 2360 brutto co daje 1700 EUR netto. Niedługo będzie daj Boże negocjować nowy kontrakt i może próbować dostać jakąś nieznaczną podwyżkę (rzędu 100-300 EUR). Ale może się okazać, że podwyżka np. o 300 EUR brutto będzie faktycznie oznaczać dla niego obniżkę realnych dochodów, bo wówczas wskoczy na wyższy próg podatkowy. Czy ktoś potrafiłby oszacować kwotę zarobków, którą maksymalnie można by mieć aby mie wskoczyć na wyższy próg ? Gdzieś wyczytałam że od brutto 31 000 rocznie (2583 miesięcznie) podatek wynosi 30 zamiast 10%. Wówczas myślę że mógłby prosić o dodatkowe ok. 220 EUR.
A czy pieniadze na wakacje (8%) są również wliczone do tych całościowych przychodów 31 000 EUR ???
A zwroty za dojazd do pracy ? Ale to to chyba nie bo to koszt uzyskania przychodu, prawda ?

Kto potrafii - proszę, niech podpowie.

Anita
dziwne.
Mi zawsze jakos ufaja co im napisze w CV. Pracowalem w Holadnii i nikt mnie nigdy nie pytal czy to co napisalem to prawda, nie pokazywalem tez zadnego dyplomu a tym bardziej nie tlumaczylem. Skladajac CV oswiadczasz ze piszesz prawde. A nieuznanie dyplomu ma na celu chyba tylko zanizanie Polakom zarobkow. Tak mi sie wydaje, bo oprocz dyplomu wazne sa bardzie doswiadczenia jakie sie zdobylo w tym kierunku.
Obecnie pracuje w innym kraju niz Holandia i Polska. I znowu nie musialem pokazywac dyplomu, chociaz tym razem mialem przygotowane tlumaczenie.
No ale w niektorych zawodach jak np. lekarz, pielegniarka, nauczyciel to podejrzewm ze spelnic trzeba wymogi holenderskie i tu sie zgodze ze moga robic trudnosci.
Takze wg mnie inzynierowie nie maja zadnego problemu ze swoimi dyplomami, pozostali ... to juz zalezy co studiowali.
zaden inny obcokrajowiec nie bedzie pracowal jako monter rusztowan za tak niskie pieniadze tylko polak,,,,,

ludzie szanujcie sie, niemcy robia to samo a ich stawki zaczynaja sie od 500 euro tygodniowo za 40 godzin


kruku i zonwu to ja piszesz o niemcach hihihihihihii jakos moj maz nie otrzymuje takiej wyplaty a po 2 w jednym z postow przedstawiles zarobek w msb i w polsce jest to ruznica 1456 zl a co wiem w polsce takie pieniadze nie leza na drodze i niektore osoby nawet w miesiacu nie widza takich pieniedzy wiec naprawde idziez ciebie sie usmiac -wiec pozdrawiam i zycze ci abys wrucil do tej najukochanszej polski i zarabial te 2000 i abys juz wiecej nie musial wyjezdzac do tak znienawidzonej holandii- -carpfen
Nie mam zamiaru bronić biur ale stawki dla 18-19-20 latków to nie wymysł biur pracy.To po prostu są takie przepisy w Holandii.Niskie zarobki mają zniechęcić młodzież do przerywania nauki i podejmowania pracy.W firmie w której pracuję są zatrudnieni młodzi Holendrzy którzy mają po 3.8 netto na godzinę.
Zatrudnienie w Polsce i oddelegowanie do pracy za granicę (w tym do Holandii) jest obejściem przepisów pracy. Ma to ładną nazwę "eksport usług" który jest legalny. A praca to także usługa. Więc wszystko zgodnie z prawem. Ale ma to swoje dobre strony bo zarobek netto ponad 4 tys zlotych jest porównywalny do zarobku na umowę holenderską, a nie trzeba przynajmniej płacić podwójnego podatku.
No tak euro leci na dół, albo inaczej: złotówka idzie do góry i się umacnia.
Ciekawi mnie jak długo praca w Holandii za załóżmy 1000 euro netto po odliczeniu jedzenia, mieszkania będzie się opłacała i będzie atrakcyjna.
Dla kogo aktualnie praca jest aktracyjna zarobkowo, bo z tego co wiem tylko i wyłącznie zarobki się liczą dla przeważającej większości Polaków.

Jak myślicie?

Jak długo Polacy pracujący w Holandii będą "zmuszeni" słuchać grózb, wyzwisk z strony pracodawcy?
powiem tak: w holandii mieszkam od 11 lat z czego od 6 lat prowadze wlasna dzialalnosc wiec oczywiscie zarobki sa inne ,ale patrzac z perespektywy czasu wczesniej bylo duuuuzo lepiej,choc by "zycie"bylo tansze,ja podziwiam ludzi pracujacych za 5-6 eur/godz.i majacych rodziny w Polsce,zycie na "dwa domy"przy tych zarobkach mija sie z celem i dochodzi jeszcze rozlaka z najblizszymi,zastanawiam sie po co?przeciez gdy sie policzy wszystko to w Polsce juz tez mozna zarobic te same pieniadze I JEST SIE W DOMU
powiem tak: w holandii mieszkam od 11 lat z czego od 6 lat prowadze wlasna dzialalnosc wiec oczywiscie zarobki sa inne ,ale patrzac z perespektywy czasu wczesniej bylo duuuuzo lepiej,choc by "zycie"bylo tansze,ja podziwiam ludzi pracujacych za 5-6 eur/godz.i majacych rodziny w Polsce,zycie na "dwa domy"przy tych zarobkach mija sie z celem i dochodzi jeszcze rozlaka z najblizszymi,zastanawiam sie po co?przeciez gdy sie policzy wszystko to w Polsce juz tez mozna zarobic te same pieniadze I JEST SIE W DOMU



Wiesz, ja pracuje na dwa domy, tutaj na Siebie, no i na córkę i troszkę pomagam matce w PL i jest ok. Orientujesz się ile się zarabia w Polsce?
Ja zarabiałem średnio, jak na okolice 1300 zł/ połowa szła na opłaty, jedzenie, i dojazdy do pracy. Rzeczywiście można, nie w małym mieście. Inaczej jest w większych miastach. Ja pracując w NL po kilku miesiącach pracy już mogę sobie pozwolić na wakacje w Egipcie, w Polsce pracując 11 lat niestety nie mogłem sobie na to pozwolić
Wcale ze niekoniecznie. Z tego co wiem na razie, placi sie podatki tylko w holandii, jak juz sie wraca do kraju, wtedy tam,...



Tak to wlasnie jest jak sie slucha kolezanek.Popros swojego naczelnika US o interpretacje a wszystko stanie sie dla Ciebie jasne.
Jezeli miales/mialas dochody w Holandii w 2007 roku a w tym samym czasie posiadal(a/e)s m.in. adres zamieszkania w Polsce (nie dopilnowano obowiazku meldunkowego/zgloszenie wyjazdu za granice) to zobowiazanym jest sie rozliczyc z polskim US do ostatniego kwietnia 2008.

A powiedzcie mi proszę i to jak najprędzej, na takie pytanie: Wróciłam z NL ale nie dostałam żadnego papierka z rozliczeniem ile zarobiłam bo firma mi tego nie dała.



To dopiero przygoda!Takie sa wlasnie uroki wyjazdu do pracy za granice bez odpowiedniej wiedzy.Napisalas, ze firma Ci nie dala, a prosilas o to?Co zrobilas aby to wyegzekwowac?

I co teraz, jak mam iść do urzędu skarbowego i wpłacić 19% zaliczki na podatek dochodowy (do 20 dnia miesiąca następującego po miesiącu w którym powróciłam do kraju - takie są przepisy) skoro nie mam pojęcia ile wyniósł mój zarobek brutto ani żadnych podstaw udokumentowania tego?



Nie umiem odpowiedziec na to pytanie.Malo kto bedzie mogl Ci cokolwiek pomoc.Jak obliczyc 19% (o ile nie wiecej) jak nie wiadomo jak wysoki byl twoj dochod brutto?Bierz i placz.Przepraszam ale tak to widze.

Pozdrawiam.
Mnie sie wydaje, iz zarobki w Holandii sa dosc wysokie w porownaniu z innymi krajami i dlatego niektorzy wybieraja wlasnie Holandie. Chca troche zarobic i wrocic do Polski, inni skolei zostaja juz na stale lub tez jada gdzies dalej.
Ludzie wyjezdzaja "za chlebem" , gdyz kazdy chce poprawic swoj byt, poprawic byt swojej rodziny.
Faktycznie, Holandia to dosc drogi kraj. Tu wszystko jest drogie, nie tylko wyzywienie, ale odziez, uslugi, mieszkania ....
Dyskusja zeszła trochę na inne tory.Moim zdaniem większość ludzi którzy wybrali emigrację była także w kraju w ciężkiej sytuacji.Bo przecież nie wyjeżdżają ci którzy mają dobrą pracę,wysokie zarobki.Nie wybierają Holandii,Irlandii czy innego kraju z tęsknoty za inną kulturą czy urokiem pejzaży.Wyjeżdżając starają ratować siebie,rodzinę.Często praca za granicą jest jedynym wyjściem z krytycznej sytuacji finansowej.I chwała im za to.Bo tutaj harują,mieszkają często w skandalicznych warunkach.Oddają najlepszą część swojego życia by wzmacniać gospodarkę innego kraju.I mają całkowitą rację by korzystać ze wszelkich udogodnień socjalnych.Przecież nie biorą nic za darmo.Płacą składki,podatki,zadawalają się niskimi zarobkami,łóżkiem do spania,ewentualnie drogim pokojem.Więc należy im się to co rodowitym Holendrom.A nawet więcej.
Ja oceniam bardzo dobrze.
Przyjechałem tu do pracy zaraz po studiach i wiem, że w Polsce nie dostał bym takich warunków na początek. Zarobki w porządki, jako początkujący mogę zarobić mniej więcej tyle co osoba na średniej pozycji w Polsce a dodatkowo dostałem auto firmowe, laptopa, telefon.
Atmosfera w pracy bardzo dobra, przyjaźni managerowie, ludzie bardzo mili i pomocni.
Perspektywy myślę, że są duże, tu można zdobyć bardzo dobre doświadczenie pracując przy projektach z największymi firmami w Holandii, a za kilka lat skoczyć dalej w świat lub wracać do PL w zależności od warunków.

Jeżeli chciałbyś się dowiedzieć więcej szczegółów to pisz na priv.
W firmie w której pracuje są miejsca pracy i nie ma problemów z przyjmowaniem polaków, pracuje nas już około 45 osób z polski.
Witam.
Ja jestem w Holandii juz prawie 2 lata. o tym kraj zadecydowal przypadek, znajoma mojej cioci poszukiwala kogos na swoje miejsce ja au pair i tak jakos wyszlo ze przyjechalam. Jezeli chodzi o powod wyjazdu to tak naprawde ciekawosc, chcec zobaczenia innego kraju, podszkolenia jezyka itp, nie zamierzalam zostawac. Jednak los zarzadil inaczej hehe, po poznaniu mojego chlopaka zdecydowalam sie zostac na stale i jesli nic sie nie zmieni to bede tu jeszcze baaaardzo dlugo mieszkac, zreszta nawet jesli nie holandia to raczej napewno nie wrocilabym do Polski, chodzi jedynie oczywiscie o zarobki bo Polska to piekny kraj i mnostwo przyjaciol i wspomnien ale zadnych nadzieji na dobry zarobek. Obecnie w Holandii pracuje jako housekeeping w jednym z hoteli w Den Haag.
Pozdrawiam serdecznie
mam nadzieje ze to ci pomoze
a jak chcesz wiedziec wiecej to smialo pytaj
1. Do Holandii przybyłam w styczniu 2006 na 4-miesięczne stypendium (uniwerek w Wageningen) - moja przygoda z tym krajem miała się na tym zakończyć, ale poznałam tu Moją Miłość i jak widać pobyt się deczko przedłużył...na dobre jestem tu od maja tego roku.

2. Jak wyżej - ciężko jest mieć kochaną osobę oddaloną o tysiące kilometrów.

3. Mam nadzieję, że tylko przystankiem...mimo wszystko lubię Polskę (Kraków, Kraków i jeszcze raz Kraków), mam też "północne ciągoty" - mogłabym mieszkać w Irlandii lub jakimś kraju skandynawskim

4. Poniekąd tak - mój Holender jest zachwycony naszym krajem, więc jeśli tylko miałabym pewność, że polskie zarobki mogą zapewnić mi godny żywot, wróciłabym do Polski.

5. Poszukuję pracy w zawodzie, próbuję uczyć się niderlandzkiego, poznaję ten dziwny kraj i walczę z zawiłościami holenderskich urzędów...
1. Jak długo jesteś w Holandii i co było impulsem do wyboru akurat tego kraju.
Jestem od maja 2007 bo otworzono granice dla polakow....
Zartuje
Impuls: maz dostal tu kontrakt na dosc atrakcyjnych warunkach...

2. Z jakich powodów zrecydowałaś się wyemigrować?
Do Holandii? Z powodow rodzinnych chociaz emigrantka jestem od 6 lat ale nie w NL. Wyjechalam z Polski poniewaz nie mialam zadnej ciekawej oferty pracy a juz na pewno nie za pieniadze za ktore daloby sie godnie zyc...

3. Czy zamierzasz zostać na stałę, czy Holandia jest tylko przystankiem, czy zamierzasz wrócić do Polski.
Holandia jest tylko przystankiem ale nie zamierzam wracac do Polski. Nie widze tam dla mojej rodziny przyszlosci... Chetnie bym zostala w Holandii ale tylko jezeli maz bedzie mial tu ciekawa prace. Holandi jest swietnym miejscem by sie osiasc z rodzina, gdy sie ma male dzieci...

4. Czy gdyby nie sytuacja ekonomiczna w kraju zostałabyś w Polsce.
6 lat temu pewnie bym zostala gdybym miala prace i zadawalajace zarobki, teraz juz nie, to nie bedzie mialo zadnego wplywu na moj powrot.

5. Czym zajmujesz się w Holandii
Moja rodzina
Kazda osoba przebywajaca w Holandii, winna posiadac wykupiona polise ubezpieczeniowa. W Holandii jest duzo roznych firm ubezpieczeniowych, ktore oferuja swoje uslugi.
Jezeli pracujesz jako pomoc domowa zatrudniona oficjalnie, otrzymasz karte podatkowa. Nie wiem, czy jestes zatrudniona przez biuro pracy, czy tez w inny sposob. Jezeli wykonujesz te prace bez umowy poprzez biuro pracy, w rocznym zeznaniu podatkowym nalezy podac kwote zarobiona w ciagu roku rozliczeniowego.
Niektore firmy oficjalnie zatrudniaja osoby, do roznych prac, lecz osoby te sa zobowiazane do rozliczenia sie ze swojego zarobku.
Wowczas kwota stawki godzinowej jest nieco wyzsza, lecz nalezy pamietac, iz na poczatku roku nalezy dokonac rozliczenia podatkowe.
no to wszystko jasne, a wlascwie prawie jasne, bo pozostala mi ciagle jedna watpliwosc:
napisales. ze:

"W pierwszym filarze systemu emerytalnego obowiązkowo uczestniczą wszyscy obywatele Holandii. Składkę opłacają jedynie pracownicy. oraz
Wysokość większości świadczeń nie jest uzależniona od wielkości zarobków - mają one charakter "płaski" (flat-rate) i różnią się w zależności od stanu statusu osoby ubezpieczonej"

no wiec jak to jest z wlasnymi firmami, jezeli mam wlasna firme w holandii, i zatrudniam 2-3 osoby, to w jaki sposob wplacam skladki na moja emeryture w pierwszym filarze czyli obowiazkowa, ile mniej wiecej wynosi miesiecznie ta skladka, a moze jest stala, i od czego to zalezy.
pozdrawiam
dodatek wakacyjny w Holandii wynosi minimum 8% rocznej kwoty brutto zarobków. Jest to prawnie ustalone.
Pensje wypłacane są co 4 tygodnie lub co miesiąc. W praktyce nie zawsze spotyka się wypłacania 13ki (dla otrzymujących pensję co miesiąc) lub 14tki (dla osób otrzymujących pensję co 4 tygodnie). Chyba pracodawca w NL nie ma obowiązku wypłacać 13tki/14tki. Często 13tka/14tka wchodzą w skład tzw. secundaire arbeidsvoorwarden, czyli dodatkowych rzeczy, które pracodawca oferuje pracownikom oprócz podstawowych wymaganych prawem pensji i dodatków.
Zdarza się, że niektóre firmy wypłacają dodatek na koniec roku w wysokości od ok. 1% pensji rocznej brutto do pełnej 13tki/14tki. Ale to już od pracodawcy zależy.
wy polskie holendry jak zwykle macie najwiecej do powiedzenia !! Sami sie zapoznajcie z przepisami a jak ich dobrze nie znacie to nie wprowadzajcie innych w blad poczytajcie sobie
http://www.ivw.nl/onderwe...uffeursdiploma/ a jesli chodzi wam o zarobki to mam nawet wyzsze niz holendrzy !!! I nie myslcie ze rozum zjadlem bo sam pracuje jako kierowca i nie mam Chauffeursdiploma A co do barana to jak w kazdym panstwie ma prawo byc "baran" tak i w holandi tez!!!!
Na http://www.woonnet-haaglanden.nl/gebruiker/ nalezy sie zalogowac i otrzymac "woonpas" nr. W tej instytucji sa bardzo tanio mieszkania na terenie Holandii zachodniej. Sa tez pewne kryteria ktore trzeba spelniac i w/g wieku, zarobkow, ilosci ludzi itp sa mieszkania przyznawane
odpusccie sobie Skandynawie.ja wlasnie przyjechalam 2 lata temu ze Szwecji.strasznie ciezko tam o prace, wymagaja znajomosci szwedzkiego.nawet z plynna znajomoscia angielskiego szanse sa nikle.wielu Szwedow ucieka do Norwegii, bo tam zarobki sa dwa razy wyzsze ale klimat, mentalnosc ludzi, ich przyzwyczajenia, normy zycia i jego jakosc jest typowo skandynawska, nie europejska.ja czulam sie tam jakby "zamrozona ' i lapalam depreche zaraz po wyjsciu z samolotu, czy promu.jesli zas chodzi o Australie, to tez sie zastanawialismy ale te wszystkie procesy wizowe, certyfikaty jezykowe nas odstraszyly.mysle, ze Holandia to dobry wybor i zgadzam sie z przedmowcami, ze "wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma".
Agnieszka01 - nie tylko tu w Holandii pracuje sie całymi dniami i nie ma sie czasu dla dzieci. Ja pracując w Polsce często widywałam dzieci jak już spały w łóżkach, czasami nie mogłam nawet pomarzyć o wolnym weekendzie bo pracowałam w markecie na kasie. Gdy zmieniłam pracę okazało sie że pracuje po 12 godzin w dzień lub w nocy i znów dzieci widuję tak naprawdę raz na 3 dni bo albo jestem w pracy albo odsypiam nockę.
Tutaj w zasadzie mogłabym sobie pozwolić na to żeby nie pracować, ponieważ mój mąż dostałby dodatek na niepracującą żonę, poza tym rodzinne jest tu dość wysokie (ok 230 euro/kwartał za dziecko od 6 do 12 lat) i tak dalej, i tak dalej....
Wyjechałam, ponieważ nie widzę w Polsce przyszłości dla moich dzieci. Brak pracy, brak pomocy ze strony państwa, głodowe zarobki i emerytury, ciągłe podwyżki cen - to się raczej nie zmieni w ciągu najbliższych 10 lat.

LEPIEJ ZALOWAC ZE SIE NIE UDALO NIZ PLAKAC ZE SIE NIGDY NIE SPROBOWALO!!!!!
witam wszystkich serdecznie,chcialbym wyjechac do pracy w holandi za posrednictwem jakiejs agencji z polski,nie chcialbym trafic na cos w stylu OTTO bo wiele sie o tej firmie naczytalem,dlatego prosze o podanie nazw albo stron z adresami posrednikow ktorzy wywiazuja sie z umow,praca,zakwaterowanie,zarobki itp. z gory serdecznie dziekuje i pozdrawiam
Witam mam pytanie dotyczace zarobkow w roznych zawodach - budowlanki operatorzy maszyn budowlanych, elektyrcy, hydraulicy,betoniarze,magazynier, praca na tasmie produkcynej,hotelarstow itp.... w Holandii. Jak wyglada sytuacja na rynku czy da sie znajesc prace bezposrednio u pracodawcy czy przez agencje.
Dziekiuje i serdecznie pozdrawiam.
witam chcialabym napisac kilka slow o swojej pracy i polacic ja innym zainteresowanym osoba, praca lekka i dobrze platna w kazdej miejscowosci w calej holandii wiele ofert. mianowicie chodzi mi o gastouder jest to osoba ktore zapisana jest w gastouderburo polecam www.flexmoeders.nl i oferuje sie jako opiekunka do dzieci. ja pracuje u dwoch rodzin u jednej we wtorek i czwartek u drugiej poniedzialek i piatek, zarobki 10 euro za godzine ja mam w sumie 40 godzin tygodniowo, koszt dojazdu do pracy a dojezdzam 100 km w dwie strony mam placone 0,19 centa wiec 19 euro zwrot za dojazd w ciagu dnia, czyli dziennie 119 euro , z tym ze sama musze sie rozliczyc z podatkiem na koniec roku zeby za duzo nie oddawac mam uzgodnione z pracodawcami ze placa mi 7 euro poprzez biuro placone kazdego 15 w miesiacu a 30 euro + 19 koszt dojazdu do reki codzien na zakonczenie pracy czyli ok 50 euro plus 70 na bialo, na koniec roku wychodzi iz musze oddac 1 euro za kazda godzine pracy podatku, praca bardzo fajna za czynam od 8 do 18 stej opiekuje sie 2 dzieci u rodziny w domu, mozesz takze opiekowac sie dziecmi u siebie w domu razem z twoimi wlasnymi dziecmi jesli masz na tym to polega jest to praca skierowana do matek z dziecmi by moglay sobie dorobic, nie narzekam prawie 2000 euro miesiacznie bez zadnych wiekszych problemow, dojazd do pracy kosztuje mnie 7 euro wiec 12 euro i tak mam w kieszeni, jesli jest ktos zainteresowany podam wiecej info i pomoge znalesc rodzine z dziecmi.
Unive to ubezpieczenie zdrowotne-pokrywające koszty pobytu w szpitalu, a nie wypłacające chorobowe. Czy Pana dziewczyna miała z pensji odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne(m.in na wypadek niezdolności do pracy, emerytalne) do Sociale Verzekering Bank (SVB) w Holandii? W Holandii składki te to 31,7% zarobków brutto.
Jeśli nie odprowadzała takich składek i/lub pośrednik nie przedstawił jej w umowie innego rozwiązania w tej sprawie to w czasie niezdolności do pracy nie otrzyma wynagrodzenia.
Jezeli legalnie pracujesz w Holandii, rozlicz swoj nadplacony podatek. Te czynnosc moze wykonac kazda kancelaria podatkowa w Polsce, jak i w Holandii.
Rozliczajac sie z podatku holenderskiego, nalezy konsultatowi podatkowemu przekazac informacje odnosnie swoich zarobkow w Holandii, stanu rodzinnego... Konsultant winien dokonac na podstawie przekazanych danych oceny zwrotu podatku biorac pod uwage wszystkie mozliwe znizki jakie mozna otrzymac.
W chwili obecnej rozliczane sa podatki za rok 2003, 2004 i 2005 r. Natomiast jezeli jeszcze ktos nie rozliczyl swojego podatku za 2001 i 2002 - jest mozliwosc ewentualnego zwrotu, ale tylko w niektorych przypadkach.
Jezeli masz pytanie z zakresu podatnictwa - napisz pytanie, postaram sie odpowiedziec.
Nie przejmuj sie tym, w ostatnich czasach wiele takich rzeczy sie dzieje i nie tylko w Amsterdami. To po prostu jacys gowniarze maja za wiele czasu i nie wiedza co z nim zrobic...

Coz, ja nie mieszkam w Amsterdamie wiec nie wiem czy moja odpowiedz bedzie mial dla Ciebie jakies znaczenie... Powiem jak przeprowadzka do Holandii dla mnie wygladala... Mieszkalam od kilku lat w UK, od 5 mies mieszkam w NL i jestem z tego powodu zadowolona. Mimo ze nie znam lokalnego jezyka porozumiewanie sie po angielsku nie jest problemem.
Podoba mi sie ze jest tu spokojnie.
Nie wiem jaka jest Twoja sytuacja rodzinna, czy bedziesz tu sama, jak zycie towarzyski... My jestesmy mloda rodzinka i jest nam tu dobrze, dla ludzi stanu wolnego prawdopodobnie rozrywkowe zycie w Amsterdamie bedzie dobrym wyborem Holandia to maly kraj i w sumie nie musisz mieszkac w A'damie, mozesz wybrac cos poza miastem...

Nie wiem czy warto sie przeniesc z Kanady do NL, to rowniez zalezy od wysokosci zarobkow, od oferty pracy jezeli da Ci przyszlosc, mozliwosc rozwoju...

Jesli napiszesz cos wiecej to moze bedziemy mogli Ci wiecej pomoc

Wrzucic nie bo dlugi :-) a nie mam dostepu do skanera. Ze statystyk
przytoczonych w tym artykule:

Jesli chodzi o koszt trzyminutowej rozmowy m/m to taniej jest we
Wloszech, Francji, Australii, Belgii. USA, Kanadzie, Holandii,
Wielkiej Brytanii i Szwecji (a pewnie i w wielu innych krajach). A
podobno, zdaniem Zarzadu TP S.A. rozmowy m/m sa u nas tanie, hehe.

Jeszcze jedna statystyka dotyczaca ilosci zatrudnionych pracownikow
na 10 tys. abonentow:

KPN (Holandia) - 38
Telefonica (Hiszpania) - 46
British Telecom (Wielka Brytania) - 48
France Telecom (Francja) - 50
Tele Danmark (Dania) - 52
Telia (Szwecja) - 53
Deutsche Telekom (Niemcy) - 53
Portugal Telecom (Portugalia) - 57
Belgacom (Belgia) - 60
Telenor (Norwegia) - 63
TP S.A. (Polska) - 131

Tyle.

Aha. Zdaniem Przegladu Technicznego (jaz. w numerze 13/97 w artykule
Katalog Pieknych Zyczen)  argument o przerostach zatrudnienia w TP
S.A. jest chybiony bo:

"[...] w Polsce 1000 telefonow dziala srednio na kilkakrotnie
wiekszym obszarze niz np. w Holandii! Czy dla operatora jest
obojetne, aby w celu usuniecia awarii musial przebyc 10 czy 50 km?
Nie sadze."

Coz. Zdaniem apologetow TP S.A. z PT kazdy, nawet najbardziej bzdurny
kontrargument jest dobry byle tylko obronic teze ze "rozpasany
monopolista" to jest to czego polski rynek telekomunikacyjny
potrzebuje najbardziej.

Z powazaniem
Tomasz Leszczynski

P.S. Tak przy okazji pytam: jak to jest z prawami autorskimi przy
umieszczaniu przedrukow w sieci?



Z prawami autorskimi jest tak, ze mozna przytaczac jedynie fragmenty,
zawsze powolujac sie na zrodlo. W celach niekomercyjnych. Komercja ma inne
wymagania, wszystkioe dane plus chyba 50 proc za przedruk o ile pamietam.
Przy takich cytatach jak ten nie wolno pominac tylko za kim sie je cytuje.
jesli natomiast chodzi o wysokosc rozmow, to powinno miec PDI w swoich
zasobach "Pigulki" Marka Zielinskiego - jednego z animatorow polskiej
sieci
(mam niadzieje ze On i Marek Samoc nie zostana pominieci przy omawianiu
historii polskiej sieci)
Marek zestawic ceny na swiecie. Wyszlo ze Polska jest droga nawet na tle
Europy bo przeciez i zarobki trzeba brac pod uwage.
Stany sa bardzo tanie a raczej chyba telekomuniakacja chce wyjsc na swoje,
bo nie wiem co by robila w kapitalizmie:)
Co sie dzieje ze PT popiera teorie "potrzebmosci", malo niezbednosci TPSA
w istniejacym ksztalcie - nie wiem...
Ciekawa jestem czy ktos czytal ten artykul z PT czy zostal tylko przez
Wprost zacytowany...
Daniela

On 2007-10-06, citizen Michał Gancarski testified:

[...]

| Ale co to jest, ta "jakość życia"? Bo dla mnie np. możliwość dysponowania
| większą częścią własnego dochodu jest samo w sobie wartością będącą
| elementem jakości życia.

| No więc jednym z istotniejszych części tych indeksów są właśnie zarobki.

Ale buritto :-)



No, w HDI to chyba wręcz PKB.

| Duża liczba imigrantów? Raczysz żartować. Mowa o wieku XXI, nie XIX.
| A nielegalni się do wskazników i tak nie liczą.

Meksykanie.



Nielegalni. Nie liczą się do statystyk. Jeśli w ogóle, jakiś wpływ na
te statytyki mają, to je poprawiają, bo pracują, ale nie mają
absolutnie żadnej ochrony socjalnej.

Pasowałoby też wziąć takie dane pod uwagę przy porównywaniu
krajów europejskich. Norwegia chyba nie zasysa tylu imigrantów per capita
co Francja czy Holandia? Nie mam danych.



Tu akuarat doskonałym przykładem jest Kanada, która imigrantów ma
mnóstwo, a mimo to zawsze jest bardzo wysoko w rankingach.

| Ba, śmiem wątpić czy z lokalną mentalnością w Polsce udałoby się
| osiągnąć dobrobyt, nawet gdyby żadnych podatków nie było.

| Lokalna mentalność nie pozwoli na ich obniżanie. Zamknięte koło.

| Ależ 19% PIT nie jest wysoki.

To zależy jeszcze od możliwości odliczeń czy np. wysokości podstawy
zwolnionej z opodatkowania.



No racja, w takiej np. Hiszpanii, to kwota wolna od podatku jest tak
mniej wiecej w okolicach polskiego pierwszego progu, do tego np. w
autonomii madryckiej można odliczyć od podstawy 500 euro miesięcznie
czynszu lub hipoteki. Do tego różne ulgi prorodzinne, na nauke itd.

| Nieprzecietnie wysokie są obciążenia
| ZUS-em, nierealnie niskie są progi podatkowe. Osoba płacąca w Polsce
| wg trzeciego progu w wielu krajach załapuje się jako biedota zwolniona
| z podatków.

No właśnie. Dlatego możliwie często staram się zwracać uwagę na łączny
poziom redystrybucji czy progi właśnie.



No cóż, akurat w Polsce nigdy nie będzie lepiej, jeśli w 38mln kraju
pracuje tylko 10mln osób.

bart


1. Kraje, które obejmuje ustawa. W ustawie o picie jest art. 27 ust 8.
jest taki fragment: "na podstawie umów o unikaniu podwójnego
opodatkowania lub innych umów międzynarodowych. Czy to w ogóle ma
jakieś znaczenie z punktu widzenia abolicji, czy poza rajami
podatkowymi w grę wchodzą wszystkie kraje? Tak mi się właśnie wydaje,
ale chciałbym usłyszeć, że tak myśli więcej osób...



tak, wszystkie kraje z którymi mamy umowy. A to w prakyce oznacza prawie
wszystkie. Moża jakaś afryka czarna by nie podpadała.

1a. Uściślenie pkt 1: czy abolicja obejmuje dochody w latach 2002-04
osiągnięte w Holandii?



tak.

2. Przelicznik EUR. W ramach procedury abolicyjnej należy złożyć
zaktualizowane zeznanie podatkowe (o ile się nie zrobiło tego
wcześniej), które ma uwzględniać dochody osiągnięte i podatki
zapłacone zagranicą. Ponieważ nasze formularze są w PLN, to w takim
razie po jakim kursie należy te dochody i podatki wykazać?



ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych w brzmieniu z tych lat.
...Po kursie średnim NBP z dnia otrzymania...
W prakyce oznacza to przeliczanie każdej wypłaty oddzielnie. Do tego
dochodzą KUP i kwoty zwolnione. Radze skorzystac z dorady podatkowego,
ktory ci to policzy, bo raczej nie masz szans zebys to zrobil dobrze.

| narzekanie mode on
Na złożenie wniosku + korekty zeznania za rok 2002 jest czas do 6
października... Trochę krótko, zwłaszcza że stosowne dokumenty mam
porozrzucane w co najmniej 3 miejscach w całej Polsce, no ale co
robić...
| narzekanie mode off :)



wziąć się szybko do roboty i złożyć .... cokolwiek.
Na korektę złożonego zeznania limitu już nie ma :)

A przy okazji - czy jest coś, co jeszcze się powinno wiedzieć o
abolicji, a zazwyczaj się nie wie??? :)



Tak, że można sporo dopłacić jeśli zarabiałeś też w Polsce.
Bo wykazanie zarobku za granicą automatycznie podbija skale podatkową
dstosowaną do zarobków uzyskanych w Polsce. Co powoduje, że masz
zaległość podatkwą do dopłacenia wraz z odsetkami.
Abolicja podatku od dochodów w Polsce nie obejmuje.

Przykład trochę naiwny ale oddaje istotę. W 2002 zarobiłeś 20 tyś w
Polsce i na ten czas zapłaciłeś 19% podatku I próg podatkowy
Teraz przyznajesz się, że zarobiłeś jeszcze 40 tyś w Irlandii.
Robiąc korektę wychodzi ci III pró podatkowy, czyli 40% podatku do
zastosowania w stosunku do tych 20 tyś zarobionych w Polsce.
Różnica do dopłacenia wraz z odsetkami od 2000 roku.
Miło, nie?


miec, chodzi mi o przegiecia, i to ze Polacy wykazuja sie jak zwykle
(historycznie udowodnione)
glupota i kreca sobie bat na wlasna dupe.



Oczywiście mocno przesadzona penalizacja obecnego prawa autorskiego, a także
wyłączenie oprogramowania spod ustawowej licencji prywatnej, to efekty
chamskiego lobbizmu silniejszych. Jednak nijak ma się to do krytyki często
podnoszonej na tej grupie.

1. Problem dostępności narzędzi, na których można się szkolić, faktycznie
istnieje. Wszyscy producenci oprogramowania rozumieją to doskonale, więc
nikt z nich nie ściga młodzieży za używanie nielicjencjonowanego
oprogramowania. Trzeba pamiętać, że piractwo nie jest ścigane z urzędu,
tylko na wniosek poszkodowanego.

2. "Nasze" prawo (w szczególności to znowelizowane) z "niezrozumiałych
względów" jest ostrzejsze niż prawo np. Unii Europejskiej. Jednak generalne
regulacje są zgodne z tymi, które obowiązują w Nimeczech, Francji czy
Holandii. Nierealnym byłoby ustanowienie prawa znacznie liberalniejszego niż
to, które obowiązuje w innych krajach europejskich.

3. Prawo autorskie w sposób szczególny wymierzone jest w osoby
_rozpowszechniające_ bez licencji utwory chronione, i z tym zgadzam się
całkowicie. W końcu piraci (tj. ci, którzy rozpowszechniają) bardzo często
czynią sobie z tego procederu stały zarobek i zarabiają na tym krocie.
Struktury mafijne, które wytworzyły się w światku "zawodowych" piratów, są
niepokojące -- to nie ma już nic wspólnego z "moralnie słuszną kolaboracją
przeciw złemu BSA". To często ludzie pozbawienie skrupułów, uciekający się
do wymuszeń, używający metod niczym handlarze narkotyków.

Co do Twojego pytania, to klient kupuje produkt, np w postaci grafiki, a
nie
narzedzie ktorym ona zostala wykonana i go to nie interesuje.



Mylisz się. W przypadku, gdy klient wie, iż dana praca stworzona została
przy użyciu pirackiego narzędzia (a może np. wnioskować to np. gdy cena
usługi jest wyjątkowo niska), może być pociągnięty do odpowiedzialności np.
z art. 118 ust. 3 pr.aut. W szczególności, gdy wynikiem pracy narzędzia nie
jest np. papierowy wydruk, lecz porcja danych lub kodu programistycznego w
postaci cyfrowej (np. kod HTML, Flash, PDF itp.)


nie porownoj 30 zeta abonamentu w erze do 30 euro, ktore musza
zaplacic holendrzy :D



A ty porownaj sredni zarobek w POLSCE ze srednim w Holandii to pogadamy!

Z zalem stwierdzam ze Twoje rozowe okulary przez ktore widzisz sytuacje w FR
najwyrazniej zaparowaly



Że jak :-)??

To nie ja się domagam od kraju ligii Brazylii by toczył wyścig zbrojeń z USA :-
)...

Nie obraź się, ale to właśnie to co ty w kółko jak mantrę powtarzasz, że czemu
oni nie wydają na zbrojenia, że budżet niewykonany, że to, że tamto, wygląda
jak p**nie Iwanowa czego to oni i kiedy nie zrobią.

FR jest krajem nie mającym NIC wspólnego z ZSRR, i należy go skalowac
odpowiednią miarą. To kraj o PKB na poziomie 750 mld $ (Niemcy są 4 razy
większe, a Holandia o 30% mniejsza!!). Ile Niemcy i Holandia, razem wzięte,
utrzymują w linii atomosych nosicieli pocisków strategicznych :-)? Ile mają
ciężkich bombowców, satelitów, ile odpaleń rocznie robią ?

Rosja, jak na warunki, radzi sobie zadziwiająco DOBRZE.

Dalej do ciebie widzę nie dociera, że to kraj, który się de facto ODBUDOWYWAŁ.
Rozpad ZSRR to był gospodarczy kataklizm na miarę wojny światowej - utrata 40%
PKB, 50% siły roboczej, 40% bazy wytwórczej i badawczo-rozwojowej. w niektórych
sektorach utracili całe GAŁĘZIE przemysłu czy B&R! Czy ty sobie zdajesz sprawę,
że ich przemysł chemiczny nadal nie produkuje tego, co w 1991 roku ? Dopiero od
5 lat mniej-więcej można mówić o rzeczywistych inwestycjach, bo ich wzrost
przekroczył amortyzację. Od 5 lat zarobki rosną realnie o 12% rocznie,
radykalnei zwiększa się klasa średnia, motor wzrostu gospodarczego opartego na
konsumpcji, czyli pobudzającego produkcję przemysłu innego niż cieżki, a nie na
eksporcie surowców i niedoszacowanym rublu.
Oczywiście, że oni mogą walić po 100 mld $ rocznie w zbrojenia, tylko PO CO ?
Przy tej skali dekapitalizacji infrastruktury jaki i u nich jest, potrzebują 10
lat ciągłego rozwoju i inwestycji by stwożyć zdrowe podwaliny. Ja osobiście
żałuję, prawde mówiąc, że nikt tam nie ma tyle odwagi, co mieli w latach '20,
kiedy praktycznie zlikwidowali rozpasaną, niekompetentną i niezdyscyplinowaną
Armię Czerwoną, by po kilku latach masowej transformacji gospodarczej, zacząć
ja budowac od nowa, w zupełnie innym kształcie i strukturze. Bo to by się im
przydało, a nie topienie kolejnych miliardów $.
ALAMO


| Coś jednak sprawia, że współczynnik liczby wypadków do ilości
| samochodów jest lepszy. A tak nawiasem, nie znam osoby, która trochę
| jeździ w trasie i by twierdziła, że jazda na światłach nie pomaga. To,
| że tu ludzie narzekają, to o niczym nie świadczy, ludzie na forach
| narzekają na wszystko.

Samochodów lawinowo przybywa od połowy 2004r. Ale do 2007r. liczba
wypadków i zabitych lekko spadała. A w zeszłym roku wzrosła...
Lobby świetlne obiecywało spadek liczby zabitych do 20%. Światła w
najlepszym razie nie poprawiają bezpieczeństwa, prawdopodobnie jednak je
pogarszają.



Wcale tak nie jest - liczba wypadków raz spada raz rośnie.

'99 - 55k,
'00 -57k

Nie jest powiedziane, że światła to jedyny czynnik mający wpływ na
wypadki. Być może gdyby nie światła to wzrost wypadków w 2007 nie byłby
na poziomie 3% tylko np. 10%. Być może spadek cen samochodów
"bezwypadkowych" w połączeniu z odrobinę większymi zarobkami, stworzył
mieszankę bardzo niebezpieczną.

Niedawno w kilku miasteczkach Holandii i UK zlikwidowano większość
znaków drogowych. Prawie wszystkie skrzyżowania są równorzędne. Efekt?
Znacznie spadła liczba wypadków! Kierowcy zaczęli myśleć i uważać.



Ale to jest co innego. Pytanie czy spadek jest chwilowy, bo nowa
sytuacja. A za rok efekt będzie odwrotny. Niemniej jednak z światłami to
zupełnie inna sytuacja. To nie jest kwestia większej uwagi. Nie da się
jechać iluś tam godzin w trasie z 100% koncentracją. Światła jednak
umożliwiając dostrzec coś dziwnego na drodze odpowiednio wcześniej.

Pozdrawiam,
Arek

W sierpniu jadę do Holandii na zarobek to myślę że wyciągnę na drugie E36, tym razem finansowane w całości przeze mnie, a nie pół na pół z ojcem jak te... I będę je stawiał za blokiem, tak, żeby się nie dowiedział że mam, bo od razu by mi zawinął.
Spójmy na to od drugiej strony.

Wyobrażacie sobie pracodawcę, który patrzy na wasze CV i mówi:
- Nonono, skończył Pan(i) II UWr, to damy Panu(i) o kafla więcej niż tym co skończyli XXX w Białymstoku.

Prędzej:
- O, widzę, że zna się Pan(i?) na programowaniu ukraińskich mikrokontrolerów W19M5s z 1998 roku. Nasza firma potrzebuje dokładnie kogoś takiego jak Pan(i). Proszę mi wierzyć, to nieprawda, że w Irlandii tak dużo pada.

Także z tego co wiem, widziałem, słyszałem liczy się (w tej kolejności):
1. doświadczenie w pracy na takim stanowisku
2. doświadczenie w pracy w jakkolwiek podobnym profilu
3. praktyczna znajomość porządanych technologi, którą można zweryfikować (np. odpytując, dając jakieś testy)
-- a żeby w ogóle złapać pracę jeszcze brane są pod uwagę:
4. projekty w pracy albo akademickie w jakich się brało udział
5. znajomość angielskiego

No i teraz zwykle szukają ludzi z BsC/MsC z czegoś Tele-Informatycznego, no ale jaki tytuł ma wpływ na zarobki, to chyba ciężko dojść. Ostatnio słyszałem od PMa z M$ Irlandia, że mają tam np. kolesia po liceum, w wieku 26 lat ma już u nich 9 lat doświadczenia. Więc też się da

Ostatnio widziałem w gazecie oferty pracy dla spawaczy, 15 tyś. pln, ale w Holandii. Jak ma się fach w ręku, nie ma dziewczyny ani sentymentów do kraju i zna języki, to zarobki za granicą na pewno są tego rzędu o którym pisze tr. Mój znajomy spawacz we Francji wytrzymał trzy miesiące (ale i tak na paczkach z żarciem z Polski).

Jeśli w życiu chodzi nam tylko o kasę, to bardziej opłaca się studiować byle gdzie a potem robić to co się studiowało za granicą. Informatyka tu jest trudna nie po to, aby nam więcej płacili, ale po to, żebyśmy więcej wynieśli ze studiów jako osoby. Jak zwał tak zwał: dla własnej satysfakcji.

Polecam wszystkim forum http://www.eoe.pl/praca.it. - tam są konkrety odnośnie różnych firm informatycznych, zarobków i procesu kwalifikacji w firmach i komentarze byłych i obecnych pracowników (niektóre nawet pozytywne ).

>